Dziadek Orzech mówi: Co to znaczy „angażujący”?

Dziadek Orzech mówi: Co to znaczy „angażujący”?

W ostatnich tygodniach oglądałem dużo wykładów Phila Bardena. Zresztą udostępniałem je także na blogu. Phil to gość z UK, który zajmuje się badaniem decyzji konsumenckich. Napisał książkę - Decoded - jeszcze nie miałem jej w rękach, jednak jest wysoko na liście zakupowej (gdzieś obok biografii...

fot. unsplash.com

...Joanny Jędrzejczyk i Becoming a Supple Leopard).

Ów Phil swoimi wykładami wrzucił do moich rozkminek na temat komunikacji marketingowej kolejną cegiełkę. Wydaje się ona bardzo naturalna i prosta. W tej właśnie prostocie jawi się wytłumaczenie czegoś, coś co było dla mnie zawsze bardzo skomplikowane. A mianowicie definicja słowa „angażujący”. Zawsze był to dla mnie kolejny buzzoword, który tylko komplikował rozmowy, zamiast je ułatwiać. No bo tak to już z buzzwordami, że wszyscy w pokoju mają swoją definicję, każdy inną, ale wstyd zapytać co tak naprawdę druga strona ma na myśli. Co znaczy angażujący? Zacznijmy od początku…

Czytając artykuły, które udało mi się popełnić w ostatnim czasie, typu:

można dojść do wniosku, że rozmawiając o komunikacji marketingowej w kontekście działania ludzkiego mózgu, powinniśmy poruszać temat tylko i wyłącznie intuicji, podświadomości czy automatyzmu - czyli ogólnie rzecz biorąc „systemu 1” opisanego przez Daniela Kahnemana. Innymi słowy - temat świadomości nie powinien nas tak bardzo interesować.

No właśnie - z tym można się zgodzić, jeśli chodzi o podejmowanie finalnych decyzji - czyli efekt. Jednak czy rzeczywiście dojście do momentu, w którym zakup jest automatyczny, naturalny czy bezwysiłkowy jest nieświadome? Wiele wskazuje na to, że nie. Jest zupełnie odwrotnie. I podczas gdy wszyscy rozmawiamy o efekcie, zapominamy o dojściu do tego momentu. Aby zakup danej marki/produktu stał się dla nas prosty, intuicyjny, nieangażujący musimy najpierw wprowadzić ten automatyzm. Wprowadzić go poprzez świadomość właśnie. Każdy z nas doskonale wie jak to zrobić. Zatrzymać na chwilę. Wywołać myśli, emocję, zbić z tropu, zaciekawić. Wydaje mi się, że właśnie tak powinniśmy rozumieć „angażowanie” konsumentów. To jeśli chodzi o reklamę. Ale oczywiście podobne działanie może mieć przeczytanie strony internetowej, użycie produktu, oglądanie testu u blogera czy polecenie przez znajomego. Ważne, aby było coś, co choć raz zostanie przemyślane. Czyli angażujące.

Czy w takim razie „engagement” może wywołać nudny katalog? Biorąc pod uwagę powyższe, w określonych przypadkach tak.

No bo, jakby się zastanowić, nie wszystko co jest związane z działaniem podświadomym, daje emocje. Np. wiązanie buta to czynność, nad którą nie musimy się głowić, a przecież jest nam ona zupełnie obojętna. Z drugiej strony, nie jest tak, że jeśli już wytężamy mózg, to nie czujemy emocji. Można sobie wyobrazić, że dla matematyka rozwiązującego zadanie, frajdą jest uzyskanie wyniku.

W mojej opinii to właśnie tłumaczy, dlaczego niektóre komunikaty/kreacje działają lepiej niż inne. Dlatego odkrywanie „insightów” ma sens. Dlatego kampania, która wyróżnia się z tłumu innych jest lepsza. Dlatego do produkcji reklam zatrudnia się artystów. Dlatego wykonuje się badania. Dlatego stara szkoła reklamy jest fajna. Dlatego… <you name it>.

I wiecie co - tak naprawdę, cała ta powyższa rozkmina, nie jest wielce potrzebna. W zupełności wystarczy, abyśmy na co dzień pamiętali, że komunikacja marketingowa powinna być ciekawa (łapiąca uwagę?) i wpływająca na postawy (dająca do myślenia?). To w sumie wystarczy, aby tworzyć dobrą komunikację marketingową.

Wpis napisany pod wpływem słów Grega Minnaara - najlepszego zawodnika kolarstwa zjazdowego w historii tego sportu. Cytuję: ”I don’t think I’m smart, no, I think I break things down until they’re very basic. I’m always trying to find more efficient ways of doing things.”

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij