Paryskie ulice zmieniły się w scenę spekulacji. W stolicy Francji pojawiły się czarno-białe minimalistyczne plakaty z kultowymi tytułami piosenek Céline Dion, np. „Pour que tu m’aimes encore” czy „My Heart Will Go On”. Akcja mocno zaintrygowała przechodniów.
Poza tytułami nie znalazły się na nich żadne logotypy, daty, grafiki. Fani jednak od razu rozpoznali same słowa i pojawiły się wśród nich podejrzenia o powrót artystki na scenę. Czy to kolejna kampania OOH grająca na nostalgii?
Zobacz również



Fejkowe posty, ale realne zagrożenie. Kampania Visa pokazuje, jak działają cyberoszuści

Słuchaj podcastu NowyMarketing
Céline intryguje w social mediach
Oliwy do ognia dolewa sama Céline Dion, która kilka godzin po pojawieniu się plakatów opublikowała na Instagramie serię zdjęć z Paryża z różnych lat jej życia, z tajemniczym podpisem: „Nie wiem, jak ci powiedzieć…”. To jeszcze bardziej wzmocniło spekulacje na temat powrotu na scenę po latach przerwy spowodowanej problemami zdrowotnymi. Ostatni raz wokalistka koncertowała we Francji w 2017 r., ale jej występ na otwarciu Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku podgrzał atmosferę.
Siła minimalizmu w street marketingu
Tajemnicza kampania OOH viralowo, bez dużego budżetu, rozprzestrzeniła się na media cyfrowe. Plakaty umieszczone w kluczowych punktach Paryża, kontrastują z kolorowymi, neonowymi billboardami, wypełnionymi CTA i prowokują przechodniów do zastanowienia się nad ty, co oznaczają. Fani, przechodząc obok, nie tylko zatrzymują się, ale i fotografują, a ostatecznie wrzucają zdjęcia i filmiki do social mediów. Resztę robią algorytmy TikToka i Instagrama.