Przy okazji wielkiego święta futbolu, jakim niewątpliwie jest mundial, fani mają zarówno powód do radości, jak i do smutku… chociażby z uwagi na ceny biletów wstępu na mecze. Kanada już niedługo powita najlepsze reprezentacje piłkarskie, ale póki co dyskusją nie jest forma zawodników, a kwoty, jakie trzeba zapłacić za wejście na stadion.
Tę bolączkę postanowiły wykorzystać linie lotnicze Air Transat, które wraz z agencją Courage Montreal przygotowały kampanię uderzającą w samo sedno kibicowskiej frustracji.
Zobacz również
Zamiast meczu piłki nożnej – wycieczka do jednej ze stolic
Kanadyjskie linie lotnicze Air Transat ruszyły z kampanią, która opiera się na danych analizowanych w czasie rzeczywistym. Przewoźnik pokazuje aktualne ceny biletów na wybrane spotkania, zestawiając je z kosztami przelotów w obie strony do krajów, z których pochodzą grające drużyny.


McDonald’s New Zealand serwuje piłkarzom… sok z ogórków jako środek na skurcze

Słuchaj podcastu NowyMarketing

Wniosek, który płynie z kreacji jest prosty – za cenę zaledwie jednego wieczoru na trybunach w Kanadzie, fan może polecieć do ojczyzny swoich idoli i tam, w samym sercu lokalnej kultury, przeżywać turniej wspólnie z tysiącami innych entuzjastów.
– W Air Transat zawsze szukamy sposobów, aby połączyć Kanadyjczyków z miejscami i kulturami, które ich pasjonują. Ta inicjatywa była okazją, aby pokazać, że doświadczenie piłki nożnej może wykraczać daleko poza stadion – żyje na ulicach, w kawiarniach i w codziennej kulturze każdego miejsca docelowego – powiedział Garcí Iñigo, wiceprezes ds. marketingu i lojalności w Transat.
– Ponieważ ceny biletów stały się tak istotnym elementem rozmów fanów, dostrzegliśmy szansę na stworzenie dzieła, które nie zakłócałoby kultury, lecz naturalnie w niej tkwiło. Pomysł zadziałał, ponieważ połączył prawdziwe napięcie konsumentów z autentyczną prawdą marki w sposób, który wydawał się bezpośredni, zabawny i natychmiast zrozumiały – dodaje Rafik Belmesk, partner i szef strategii w Courage Montreal.