Wielkimi krokami zbliża się Dzień Matki. W branży reklamowej zwiastuje to zazwyczaj „wysyp” kampanii kojarzonych często z przesadnym sentymentalizmem i powtarzalnymi schematami. Aplikacja OpenTable, służąca m.in. do rezerwowania stolików w restauracjach, wraz z agencją 2045, w swojej akcji również nie rezygnuje z głębokiego ładunku emocjonalnego. W tle nie mogło zabraknąć także nawiązania do kulinarnego szczytu sezonu związanego z tym świętem.
Rachunek w wysokości 0,00 USD
Głównym elementem kampanii pod nazwą „The BillBoard” jest gigantyczny, niekończący się paragon. Jednak, zamiast pozycji z typowego menu restauracji, na „rachunku” widać wiele różnych codziennych czynności, które mamy wykonują dla swoich dzieci zupełnie bezinteresownie przez całe życie: od sprawdzania potworów pod łóżkiem, przez noszenie na rękach, aż po bezwarunkowe wsparcie. Mimo ogromnej listy „usług”, końcowa kwota do zapłaty niezmiennie wynosi 0,00 USD.
Zobacz również
– Spodobał nam się pomysł, że coś tak zimnego i transakcyjnego jak paragon może wywołać tak emocjonalną reakcję – tłumaczy Christopher McKee, dyrektor kreatywny agencji 2045.
Subtelny „call to action”
Hasło przewodnie akcji: „Nigdy nie zapłacisz rachunku. Ale możesz odebrać kolejny w ten Dzień Matki”, to subtelny, ale skuteczny „call to action”. Paragon ma nie tylko budować wizerunek marki opartej na empatii, ale przede wszystkim, nawiązując do specyfiki aplikacji OpenTable, przypomina Australijczykom o konieczności wcześniejszej rezerwacji stolika, zanim te znikną z oferty najpopularniejszych lokali.
Koniec z limitem 99 lat. LEGO zmienia zasady dla Sir Davida Attenborough

Słuchaj podcastu NowyMarketing
– Dzień Matki to jeden z najważniejszych dni w roku, jeśli chodzi o spożywanie posiłków, ale kiedy widzisz „rachunek” macierzyństwa przedstawiony w ten sposób, uświadamiasz sobie, jak niemożliwy jest taki kompromis – mówi Jason Yeung, wiceprezes ds. marketingu międzynarodowego w OpenTable.