Chupa Chups postanowiło oprzeć nową kampanię na czymś, co konsumenci znają od lat z własnego doświadczenia. Chodzi o irytujący moment otwierania lizaka, gdy folia stawia opór i zwykły gest zamienia się w małą walkę. Zamiast udawać, że problem nigdy nie istniał, marka zrobiła z niego główny punkt komunikacji.
Nowa kampania nosi nazwę „No More Wrestling” i została przygotowana przez BBH London. Jej zadaniem jest zakomunikowanie, że Chupa Chups wprowadziło nowe, łatwiejsze do otwarcia opakowanie. Marka nie wybrała jednak klasycznej narracji o ulepszonym produkcie. Zamiast tego sięgnęła po świat lucha libre, czyli meksykańskiego wrestlingu, w którym maski są jednym z najważniejszych elementów całej kultury widowiska.
Zobacz również
Centralnym motywem kampanii są maski stworzone na bazie projektów samych opakowań. Powstały trzy wersje, inspirowane smakami jabłkowym, truskawkowym i cola. Za ich wykonanie odpowiadał Arturo Bucio, rzemieślnik znany z tworzenia masek dla ikon lucha libre, takich jak Rey Mysterio, Mil Máscaras, Dos Caras czy Místico. To ważny detal, bo dzięki temu kampania nie wygląda jak powierzchowne nawiązanie do popkultury, ale jak świadomie zaprojektowany motyw osadzony w konkretnym kodzie kulturowym.
Kampania została wdrożona w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Obejmuje działania out-of-home oraz komunikację w mediach społecznościowych. W materiałach wizualnych marka pokazuje, że wcześniejsze otwieranie lizaka przypominało pojedynek, a nowe opakowanie ma ten etap po prostu zakończyć.
e.l.f. zamienia bałagan w kampanię true crime