MZA Warszawa w jednej z najnowszych odsłon działań wizerunkowych stawia na autentyczność. W spocie oddano głos swojemu pracownikowi – kierowcy w spektrum autyzmu.
Pasja silniejsza niż bodźce
Kierowca opowiada o tym, jak oparł swoją ścieżkę zawodową na pasji, mimo codziennych wyzwań, które często są utrudnieniem dla osób z autyzmem. Bohater otwarcie przyznaje, że głośne rozmowy pasażerów czy miejskie stłuczki wywołują u niego dyskomfort, ale nauczył się z tym żyć, dzięki terapii. Jednocześnie podkreślono, że właśnie ta wrażliwość idzie w parze z ogromną odpowiedzialnością za pasażerów.
Zobacz również
– Nie każdy świat odbiera tak samo, ale każdy zasługuje na zrozumienie – te słowa, płynące z kabiny autobusu, stały się manifestem kampanii. Cel jest jasny – pokazać, że neuroróżnorodność w miejscu pracy to nie problem do rozwiązania, ale potencjał, który warto zagospodarować.
To jest prawdziwy employer branding
Kampania nie przeszła również bez echa w środowisku profesjonalistów HR. Komentarzem na jej temat podzieliła się chociażby Maja Gojtowska, która nie kryła entuzjazmu dla działań MZA, nazywając tą inicjatywę „wow” w polskim krajobrazie rekrutacyjnym.
Turtle Beach stworzyło kontroler gamingowy dla… psów
Z ogólnodostępnych danych wciąż wynika, że jedynie niewielki odsetek osób w spektrum autyzmu znajduje zatrudnienie. Co więcej, często niestety pracując poniżej swoich kwalifikacji. Przykład warszawskiego kierowcy pokazuje, że odpowiednie wsparcie i zrozumienie specyfiki pracy mogą uczynić z osoby neuroatypowej filar zespołu.
Słuchaj podcastu NowyMarketing