Pośród kampanii z okazji trwającego już mundialu, które przyzwyczaiły nas do lśniących muraw, świateł jupiterów i wielomilionowych kontraktów gwiazd, organizacja WWF postawiła na coś zupełnie innego. W spocie „Team Forest” zredefiniowano pojęcie boiska. Zamiast na nowoczesnym stadionie, mecz piłki nożnej rozgrywa się w samym sercu indonezyjskiego lasu deszczowego.
Ludzki manifest w epoce AI
Spot „Team Forest”, który jest głównym elementem kampanii, został zrealizowany przez Studio Birthplace. W nagraniu wzięli udział profesjonalni gracze, ale również kaskaderzy, którzy przemierzali leśne poszycie czy wspinali się po masywnych pniach.
Zobacz również



Gordon Ramsay w kampanii Uber Eats zakazuje kibicom piłki nożnej gotowania
fot. Creapills
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Aby zapewnić bezpieczeństwo ekipie i jednocześnie uchronić wrażliwy ekosystem przed zniszczeniem, nad roślinnością wzniesiono zaawansowane rusztowania oraz skomplikowane systemy podwieszeń linowych. Wszystko po to, by stworzyć coś autentycznego, opartego na rzemieślniczej współpracy, bez posługiwania się wyłącznie sztuczną inteligencją.
Celem kampanii jest pokazanie, że przyroda staje się wspólnym domem, o którego przetrwanie walczymy aż do końcowego gwizdka sędziego. Organizacja WWF chciała przede wszystkim odejść od tradycyjnego dla tego rodzaju akcji ekologicznych wywoływania wyrzutów sumienia czy straszenia katastrofą. Pomostem do zaktywizowania odbiorców wokół tematów, które na co dzień rzadko budzą tak masowe emocje stała się piłka nożna.
Projekt „Team Forest” nie ogranicza się wyłącznie do wideo. Zaangażowanie można przedłużyć na dedykowanej platformie panda.org/teamforest, gdzie użytkownicy mają możliwość wykreowania własnego cyfrowego awatara, zasilenia szeregów globalnej publiczności i zamanifestowania ekologicznej solidarności.