Rynek diet pudełkowych od lat opiera się głównie na doraźnych kodach rabatowych – to model, który zmusza klientów do czekania na dobry moment i budzi niepewność, czy aktualna cena jest rzeczywiście najkorzystniejsza. Kuchnia Vikinga wprowadza przejrzystą, automatycznie naliczaną strukturę oszczędności zależną od długości zamówienia: 20 proc. przy zamówieniach 5–24 dni oraz 25 proc. przy zamówieniach 25 dni i dłużej. Zniżka pojawia się bez wpisywania kodu – od razu w cenniku.
Kampania rozpoczęła fazy teaserową, w ramach której, w tunelach pod Rotundą, jednym z najbardziej ruchliwych punktów komunikacyjnych stolicy oraz w mediach społecznościowych marki pojawiły się krótkie, zagadkowe komunikaty: „Gdzie jest Rabat?, Gdzie kod?”.
Zobacz również

Loubna z Rabatu
Dziś tajemnica się wyjaśnia. To Loubna El Yamani, popularna marokańska influencerka, opowiada tę historię jako pierwsza. W nagraniu, które trafiło do sieci 15 lipca br., stoi przy billboardzie w centrum Rabatu i – ku własnemu zaskoczeniu – odkrywa, że polski zwyczaj szukania kodów rabatowych nosi dokładnie taką samą nazwę jak stolica jej kraju. W kluczowym momencie dołącza do niej Sławek Viking, maskotka marki – razem odsłaniają billboard z hasłem kampanii, spinając w jedną opowieść grę słów, fizyczny dowód w Maroku i przesłanie, które Kuchnia Vikinga kieruje do polskich klientów: rabat wrócił tam, skąd pochodzi.
Do akcji zaangażowano również influencerów z Polski. Byli to: Laura Mancewicz, Maciej Błaszczyk, Gabriela Ozimek, Jakub Gecz Gicz, którzy równolegle tworzą własny content z podróży. Kampanię dopełnia seria wideo z udziałem Cezarego i Edyty Pazurów. Pod ich publikacjami inni znani twórcy internetowi – Krzysztof Ibisz, Michał Pol, Dawid Tekiela (Wiedza Bezużyteczna), Mateusz Glen, Klaudia Kroczek, Kuba Kubanowo Nowosiński oraz Katarzyna Kitulec-Kałuska – nagrali spersonalizowane, żartobliwe komentarze, dopytując wraz z resztą internautów o zagadkę związaną z Maroko.
Coca-Cola w odświeżonej odsłonie. Justyna Steczkowska nową ambasadorką marki

Słuchaj podcastu NowyMarketing
Nie tylko na ekranie – kampania trafia na talerz
Z podróży marka przywozi dwie rzeczy. Pierwsza to smakowa pamiątka – specjalnie zaprojektowane danie inspirowane kuchnią marokańską – filet z kurczaka w sosie po marokańsku z kaszą kuskus z warzywami i natką pietruszki, które dziś dołącza do jadłospisu Kuchni Vikinga. Druga to niższe ceny, które od tego samego dnia obowiązują w cenniku.
Dania w okresie aktywacji trafiają do klientów w limitowanej edycji opakowania, specjalnej torbie z autorską grafiką nawiązującą do motywu marokańskiego i całej kampanii „Gdzie jest Rabat?W Maroku”.

Oszczędności bez szukania
Jak podkreśla Wojciech Kupiec, head of strategy & value creation w Kuchni Vikinga, dobra cena nie powinna zależeć od znalezienia kodu rabatowego – rynek diet pudełkowych od lat uczył klientów czekać na promocję, zamiast oferować przewidywalność. Dlatego przenosimy stałe oszczędności bezpośrednio do cennika: cena diety zależy teraz od długości zamówienia, a im dłuższe zamówienie, tym więcej można zaoszczędzić – automatycznie, bez kodu i bez czekania na dobry moment.
– Premiujemy lojalność, bo to ona pomaga klientom realizować cele i oszczędzać czas. To świadome ryzyko na rynku, gdzie nawet 70 proc. zamówień realizowanych jest z kodem rabatowym, ale dla nas to kluczowy krok w strategii demokratyzacji dostępu do świeżego i wygodnego jedzenia. Wierzymy, że prostsze i bardziej przewidywalne zasady cenowe to kierunek, którego potrzebuje cała branża – podkreśla Wojciech Kupiec.