Rynek wellness zdominowały skomplikowane pojęcia: od „biohackingu”, przez „sound bath”, aż po specjalistyczne praktyki „mindfulness”. Choć w założeniu mają one przynieść spokój i ukojenie, w praktyce nakładają na ludzi kolejną presję – by wypoczywać „właściwie” i zgodnie z najnowszymi trendami.
W odpowiedzi na to zjawisko pojawia się kampania województwa podlaskiego i agencji White Bits, w której liczy się przede wszystkim autentyczność, ale też dawka zdrowego humoru.
Dobrostan bez zbędnego nadęcia
W ramach kampanii powstała seria kreacji, które zestawiają wielkomiejski żargon ze stylem życia bliskim naturze. Pomysłodawcy akcji pokazują, że znane z nagłówków zjawiska od dawna istnieją w lokalnym DNA – tylko pod znacznie prostszymi nazwami.
I tak, ekskluzywny „sound bath” okazuje się po prostu szumem wiatru w puszczańskich koronach drzew, a wyszukany „protein boost” – lokalnym serkiem wiejskim. Z kolei skomplikowany „earthing” czy „mindfulness” sprowadzają się tu do zwykłego spaceru po lesie i uważnego obserwowania otoczenia.














Za strategię oraz koncepcję kreatywną odpowiada agencja White Bits. Głównym zadaniem działań jest zbudowanie wizerunku regionu jako przestrzeni do głębokiej regeneracji, dostępnej bez barier finansowych i bez konieczności uczenia się nowych, skomplikowanych teorii.
– Kampania ma na celu zachęcić do zdrowego (!) dystansu wobec nowych trendów, ale przede wszystkim wzmocnić pozycjonowanie regionu jako miejsca autentycznego, sprzyjającego regeneracji i bliskiego naturze. Bez spięcia, przerostu formy nad treścią i wygórowanych cen za modne etykiety – podkreśla Katarzyna Stempniak, liderka projektu w agencji White Bits, odpowiedzialnej za kampanię.
– Obserwujemy, że pogoń za nowymi sposobami na relaks i zdrowy styl życia bywa… po prostu stresująca. Modne pojęcia, jak „calmcation” czy „earthing”, opanowały nagłówki, podczas gdy u nas dokładnie te wartości praktykujemy od pokoleń – tylko nazywamy je po prostu świętym spokojem i spacerem po lesie. Naszą kampanią chcemy pokazać – z dystansem i humorem – że nie trzeba przepłacać ani uczyć się nowych rzeczy, żeby naprawdę odpocząć. Prawdziwy dobrostan i głęboki reset nie muszą być towarem ekskluzywnym – w Podlaskiem mamy to po prostu w naturze i serdecznie zapraszamy każdego, by przekonał się o tym sam – komentuje Bogdan Dyjuk, Członek Zarządu Województwa Podlaskiego.