Wszyscy znamy idealnie umeblowane i uzupełnione dodatkami salonowe wnętrza z katalogów. Wśród nienagannie ułożonych poduszek, startych kurzów, próżno szukać choćby najmniejszego śladu braku porządku. Reklamy w branży meblarskiej przyzwyczaiły odbiorców do takich kadrów. IKEA postanowiła jednak przełamać ten schemat, podchodząc do tematu ze sporym dystansem, ale też ziarnem prawdy.
W kampanii OOH, opublikowanej w Sztokholmie oraz Malmö, odwrotna strona nośników reklamowych została zaaranżowana jako zaplecze „idealnego” mieszkania. Z przodu można zobaczyć estetyczny, uporządkowany salon. Wystarczy jednak zajrzeć od tyłu, by natrafić na autentyczne życie: sterty ubrań, dziecięce malunki, urządzenia elektroniczne, zabawki i winyle spiętrzone w plastikowych pojemnikach.
Zobacz również



Marcin Dorociński po raz kolejny w kampanii marki Bytom
Za kampanię odpowiada agencja Åkestam Holst NoA.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
83% Szwedów przyznaje, że nie daje rady utrzymać porządku
Pomysł na kampanię „Schludne Billboardy” nie jest dziełem przypadku. Akcja powstała w oparciu o badania konsumenckie przeprowadzone przez markę. Wynika z nich jednoznacznie, że aż 83% mieszkańców Szwecji deklaruje posiadanie w swoim domostwie przynajmniej jednego pomieszczenia, nad którym nie jest w stanie w pełni zapanować.
Na szczycie listy miejsc najbardziej podatnych na chaos znalazły się domowe garderoby (wskazane przez 24% badanych), a tuż za nimi uplasowały się przestrzenie garażowe, poddasze, blaty kuchenne oraz łazienka. IKEA wyciąga z tego prosty wniosek: domowy nieład nie jest wstydliwym wyjątkiem od reguły, ale codziennością każdego z nas.

Bohater drugiego planu
IKEA, dzięki pomysłowi na kampanię, uniknęła klasycznego schematu zaprezentowania asortymentu. W tym przypadku popularne pudła z serii SAMLA stały się dowodem skuteczności oferowanych przez sieć rozwiązań. Ich użyteczność nie jest deklarowana, ale zaprezentowana na żywym organizmie tkanki miejskiej.