Sydney Sweeney, jako kolejna z celebrytek, tworzy własną markę. Przyzwyczaiły one odbiorców do powtarzalnych schematów, w szczególności w reklamie. Aktorka konsekwentnie wybiera jednak własną ścieżkę komunikacji. Tym razem, tuż przed swoimi 29. urodzinami, zapowiedziała premierę limitowanej kolekcji „Birthday Boobs”, a jako główny element promocji zaprezentowano spot, w którym Sydney… nie zasłania zbyt wiele.
Zmysłowość, estetyka lat 70. i tort urodzinowy
Kampania stylizowana jest na lata 70. XX wieku. Sweeney przygotowuje słodkości w kuchni, występując jednocześnie w pastelowych kompletach bieliźnianych oraz pończochach. Aktorka wykorzystuje rekwizyty kuchenne, jak wałki do ciasta czy butelki po mleku oraz z lekkością pozuje na stole jadalnianym. W niektórych ujęciach zdecydowała się nawet na kadry topless, zasłaniając wyrobami cukierniczymi to, co powinna.
Zobacz również
Romantyzm w wydaniu Sydney Sweeney
Aktorka wyznała, że w głębi duszy jest romantyczką, co chciała przekazać właśnie za pomocą nowej kolekcji. Dlatego też na bieliźnie znajduje się chociażby motyw ręcznie rysowanych niezapominajek, subtelne kokardy czy haft, który odwzorowuje odręczny napis Sydney „I really love you”. Jeśli chodzi z kolei o kolorystykę, postawiono na pastele, np. charakterystyczny dla aktorki błękit stanowiący nawiązanie do roli w hitowym serialu HBO „Euphoria”.
Czy Sydney czeka ponowna krytyka?
W przeszłości Sydney miała już spore zawirowania wizerunkowe. Wystarczy wspomnieć głośną aferę wokół kampanii jeansów dla marki American Eagle, w której gra słowna oparta na słowach jeans (dżinsy) i genes (geny) wywołała w mediach społecznościowych falę oburzenia i oskarżeń o podteksty rasistowskie czy seksistowskie.
Gaming w szwedzkim wydaniu. IKEA i Xbox łączą siły w kolekcji YXSTABY
Czy w takim razie wyjątkowo odważna kampania jej własnego brandu Syrn – w której aktorka pozuje w samej bieliźnie oraz kadrach topless z urodzinowym tortem – również ściągnie na nią falę krytyki? Czy może jednak odbiór będzie bardziej pozytywny? Różnica tkwi bowiem w autorskim kontekście, bo o ile przy współpracy z marką odzieżową aktorka realizowała cudzą koncepcję, o tyle w Syrn to Sydney wyznacza granice i kieruje narracją. Czas pokaże, jak zareagują internauci i eksperci.
Słuchaj podcastu NowyMarketing