O przyznaniu statusu Affiliate Content Owner poinformował 17 września Krzysztof Stanowski. Według niego Kanał Zero jest jedynym podmiotem w Polsce, który otrzymał taki dostęp od YouTube. Platforma nie publikuje jednak listy posiadaczy ACO ani danych o ich liczbie w poszczególnych państwach, dlatego tej deklaracji nie można obecnie niezależnie potwierdzić.
Samo ACO nie jest nowym rodzajem sieci reklamowej. Affiliate Content Owner to techniczna struktura YouTube służąca do zarządzania kanałami należącymi do sieci wielokanałowej, czyli MCN. YouTube definiuje MCN jako zewnętrzne firmy współpracujące z wieloma kanałami i oferujące m.in. sprzedaż reklam, zarządzanie monetyzacją, prawami do treści czy współpracami twórców. Niezależne kanały zrzeszone w takiej sieci pozostają własnością swoich twórców.
Zobacz również
W przypadku Kanału Zero kluczowe jest połączenie ACO z YouTube Partner Sales, z którego Zero Media korzysta już od kilku miesięcy. Program pozwala wybranym partnerom samodzielnie pozyskiwać reklamodawców i sprzedawać kampanie emitowane przy określonych treściach na YouTube. Do tej pory Zero Media wykorzystywało go przede wszystkim przy własnym kanale. ACO pozwala rozszerzyć ten model na niezależnych twórców, którzy zdecydują się wejść do sieci.
🔥🔥🔥 KOMUNIKAT STRATEGICZNY 🔥🔥🔥
Z dumą ogłaszam, że Kanał Zero jako JEDYNY podmiot w Polsce uzyskał od YouTube status Affiliate Content Owner (ACO) i uruchamiamy własną sieć partnerską, co oznacza, że jako jedyni mamy możliwość łączenia wszystkich polskich kanałów z branżą…— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) September 17, 2026
Jak taki model działa w praktyce, Kanał Zero pokazał już przy kampanii Ceneo. Pierwsza realizacja Video In-Stream sprzedana przez Zero Media obejmowała 6-sekundowe spoty, kierowane na konkretne programy Kanału Zero, dwa wybrane przedziały czasowe oraz wyłącznie użytkowników z Polski. Firma zapowiadała później kolejne kampanie, w tym 15-sekundową realizację dla Ceneo z innym zestawem targetowań.
Przerwa na wodę czy na reklamę? TVP wchodzi z pełnymi spotami w środek meczów mundialu
Po rozszerzeniu sieci reklamodawca będzie mógł wykupić podobną kampanię również przy treściach innych twórców. Zero Media zapowiada możliwość wskazania konkretnego kanału, playlisty, a nawet pojedynczego filmu oraz zagwarantowania uzgodnionej liczby emisji reklamy w danym miejscu.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Nie oznacza to jednak, że zwykły reklamodawca nie może obecnie kierować reklamy na konkretny kanał. Google Ads już pozwala wybierać kanały i filmy jako miejsca emisji. Różnica polega przede wszystkim na sposobie zakupu. W kampanii aukcyjnej samo wskazanie materiału nie gwarantuje uzyskania określonej liczby wyświetleń. Partner Sales umożliwia bezpośrednie uzgodnienie i sprzedaż konkretnego pakietu emisji.
Zero Media zapewnia również, że standardowe przychody twórców z reklam AdSense mają pozostać bez zmian, a kampanie Partner Sales mają być dodatkowym źródłem zarobku. Nie musi to więc oznaczać większej liczby reklam dla widza – zmienia się przede wszystkim źródło popytu na istniejącą powierzchnię reklamową. Publicznie nie podano natomiast jeszcze wysokości prowizji Zero Media, zasad podziału wpływów z nowych kampanii, długości umów ani informacji o ewentualnej wyłączności.
Twórca musi też sam zdecydować o przystąpieniu do sieci. Status ACO nie pozwala Kanałowi Zero sprzedawać reklam na dowolnym kanale bez zgody jego właściciela.
Nowa działalność może rozszerzyć jedno z już istotnych źródeł przychodów grupy. Kanał Zero osiągnął w 2025 roku 41,1 mln zł przychodów i 5,5 mln zł zysku netto. Według przedstawicieli Zero Media kanał przekroczył w tym samym roku miliard wyświetleń na YouTube. Stanowski zapowiadał wcześniej, że w 2026 roku przychody spółki mają osiągnąć 100 mln zł, a EBITDA minimum 25 mln zł. Są to jednak cele deklarowane przez właściciela, a nie wyniki finansowe za bieżący rok.