Żart Mbappé o Mao Zedongu wywołał kryzys. Sponsorzy zrywają umowy, LaLiga przeprasza Chiny

Żart Mbappé o Mao Zedongu wywołał kryzys. Sponsorzy zrywają umowy, LaLiga przeprasza Chiny
Trzy chińskie firmy zakończyły współpracę z Kylianem Mbappé po jego komentarzu do internetowego mema. Sprawa objęła także transmisje LaLigi, konta piłkarza w mediach społecznościowych i jego klub.
O autorze
4 min czytania 2026-10-30

Wystarczył fragment zakulisowego nagrania z programu „The Bridge”, aby reklamy z udziałem francuskiego piłkarza zaczęły znikać z chińskiego rynku. Materiał opublikowano 26 października, a już następnego dnia Dongpeng, Mengniu i Milkground ogłosiły zakończenie współpracy z zawodnikiem Realu Madryt. W kolejnych godzinach zareagowali organizatorzy hiszpańskich rozgrywek, chińscy nadawcy oraz sam klub.

Od internetowego mema do międzynarodowej afery

Na nagraniu pochodzącym z przygotowań do występu w internetowym programie „The Bridge” Mbappé został zapytany o ulubiony mem ze swoim wizerunkiem. Wskazał przeróbkę, w której jego twarz umieszczono na wizerunku mężczyzny, określonego przez niego jako „chyba chiński dyktator”. Montaż pokazywał postać Mao Zedonga, przywódcy komunistycznych Chin. Piłkarz nie wymienił jego nazwiska.

Mem jest częścią serii żartów o wpływie Mbappé na decyzje podejmowane w klubach, w których występował. Internauci przedstawiali go jako różnych przywódców politycznych i wojskowych, stąd używane w sieci określenie „dyktator Mbappé”. Twórca konkretnej przeróbki potwierdził australijskiemu ABC, że przygotował ją z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

LinkedIn logo
Na LinkedInie obserwuje nas ponad 100 tys. osób. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

Nagranie powstało wiosną 2026 roku, ale zaczęło szeroko krążyć w chińskich mediach społecznościowych dopiero 26 października. Twórcy „The Bridge” usunęli fragment i przeprosili za jego publikację. W Chinach Mao Zedong pozostaje postacią otaczaną oficjalnym kultem, a żarty na jego temat są traktowane jako naruszenie politycznego i historycznego tabu.

Trzy firmy kończą współpracę. Znikają reklamy i materiały promocyjne

27 października producent napojów Dongpeng Beverage (Eastroc) ogłosił natychmiastowe zerwanie współpracy z piłkarzem. Mbappé reklamował należący do koncernu napój elektrolitowy Bushuila. Jego twarz pojawiała się na opakowaniach i nośnikach reklamowych, a w kampanii prowadzonej podczas tegorocznych mistrzostw świata wykorzystano również materiały z jego wizerunkiem wygenerowane przez AI.

Słuchaj podcastu NowyMarketing

Taką samą decyzję podjęły Mengniu, jeden z największych chińskich producentów nabiału, oraz Milkground, producent produktów serowych. Mbappé występował m.in. w reklamach Mengniu obok Lionela Messiego. Firmy uzasadniły zerwanie umów sprzeciwem wobec wypowiedzi, które – ich zdaniem – godzą w uczucia chińskich odbiorców.

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się

Wartość rozwiązanych kontraktów nie została oficjalnie ujawniona. „Le Monde”, powołując się na media branżowe, podał szacunek około 50 mln juanów (6,7 mln euro) w odniesieniu do współpracy z dwiema markami. Nie oznacza to jednak potwierdzonej kwoty, którą zawodnik stracił w wyniku afery.

Konsekwencje objęły także media społecznościowe. Na Weibo i Xiaohongshu (RedNote) ograniczono możliwość obserwowania kont Mbappé. RedNote zapowiedział usunięcie starszych materiałów promocyjnych, zaznaczając, że jego własna współpraca reklamowa z piłkarzem zakończyła się jeszcze w 2024 roku. Według doniesień prasowych z chińskich profili Diora i Hublota zniknęły treści związane z zawodnikiem. Nie ma natomiast potwierdzenia, by marki rozwiązały z nim globalne kontrakty.

Według ABC temat zerwania umowy przez Dongpeng zgromadził na Weibo blisko 400 mln wyświetleń. Dziennikarze stacji nie znaleźli oryginalnego nagrania na badanych chińskich platformach, a część internautów przyznawała, że nie wie, co dokładnie powiedział piłkarz.

Przeprosiny Mbappé, Realu Madryt i LaLigi

27 października Mbappé opublikował przeprosiny po francusku, angielsku i chińsku. Przyznał, że komentarz był nieprzemyślany i uraził część odbiorców w Chinach oraz chińskie społeczności za granicą. Podkreślił, że nie miał takiego zamiaru i szanuje chińskich obywateli oraz historię kraju.

Tego samego dnia LaLiga przeprosiła chińskich kibiców w imieniu swoim i klubów. Zaznaczyła, że była to prywatna wypowiedź zawodnika, oraz zapowiedziała opracowanie zasad komunikacji i działań zwiększających świadomość różnic kulturowych. Jej prezes Javier Tebas powołał zespół kryzysowy i spotkał się z ambasadorem Chin w Hiszpanii, Yao Jingiem. 28 października osobne przeprosiny opublikował Real Madryt.

Sprawa wykroczyła poza indywidualne umowy sponsorskie. China Media Group, nadzorująca m.in. telewizję CCTV, poinformowała o zawieszeniu transmisji meczów LaLigi i wycofaniu reklam z Mbappé. Reuters podał 29 października, że nadawca Migu nie pokaże najbliższego spotkania Realu z Racingiem Santander. Chiński związek piłkarski domagał się od zawodnika i jego klubu oficjalnych przeprosin.

Według przytoczonych przez „Le Monde” danych Nielsen Sports Real Madryt ma w Chinach około 97 mln kibiców. To jeden z najważniejszych zagranicznych rynków klubu, który współpracuje także z chińskimi firmami Hisense i Roborock.

Podobny konflikt dotknął NBA w 2019 roku. Po wpisie menedżera Houston Rockets Daryla Moreya popierającym protesty w Hongkongu chińska telewizja wstrzymała transmisje amerykańskiej ligi koszykówki, a część firm ograniczyła współpracę sponsorską. Przerwa w transmisjach trwała ponad rok.

29 października prezes Francuskiej Federacji Piłkarskiej Philippe Diallo stwierdził, że po wyjaśnieniach i przeprosinach Mbappé powinien móc skoncentrować się na dalszym sezonie. Chińskie ministerstwo spraw zagranicznych wcześniej przekazało, że traktuje jego przeprosiny poważnie. Do 30 października nie ogłoszono jednak przywrócenia zerwanych umów ani pełnego wznowienia transmisji hiszpańskiej ligi.

Źródła: Reuters, AP, Le Monde, La Liga