Biblia copywritingu

Pressroom NowyMarketing
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
Biblia copywritingu

Jak myślisz, kiedy powstała reklama? Kiedy ludzie zaczęli posługiwać się tekstami, które miały skłonić innych do kupna, skorzystania z usługi czy do określonego zachowania? Może Cię to zdziwi, ale reklama i copywriting są niemal tak stare jak pismo, a może nawet starsze!

Już starożytni Sumerowie zachwalali swoje usługi na tabliczkach, a Grecy wypracowali skuteczne reguły pisania tekstów perswazyjnych. Dzisiaj mamy do dyspozycji nieco inne techniki i inne możliwości, ale dobry tekst reklamowy jest zawsze na czasie. Ty też możesz zostać rasowym copywriterem — takim, który wie, co i kiedy powiedzieć, umie rozwiać wątpliwości, dąży do celu i pokazuje go z odpowiedniej perspektywy. Naucz się mówić jasno i precyzyjnie i postaraj się na wskroś poznać swoich klientów. Jeśli chcesz tak działać, Biblia copywritingu powinna znaleźć się wśród Twoich ulubionych książek.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Znajdziesz tu bezcenne informacje o tym, jak pisać teksty perswazyjne i nie zgubić ich sensu po drodze. Zobaczysz, co wywołuje konkretne emocje i zdecydowane reakcje, jakie narzędzia warto wykorzystać w konkretnych sytuacjach i jak można nakłonić czytelników do podjęcia działań. Co więcej, ta książka w całości opiera się na przykładach z życia wziętych — odsłania dobre i złe strategie, które autor stosował przy różnych kampaniach reklamowych. Przede wszystkim jednak jej zadaniem jest przekonanie Cię, że copywriting wymaga wiary w produkt, wiary w siebie i chęci porozumienia się z klientem. Cała reszta to tylko dodatki.

Pisz i bogać się!

O autorze:

Darek Puzyrkiewicz jest specjalistą od tekstów sprzedażowych, szefem firmy Dynanet oraz autorem książki Błyskawiczny e-mail marketing. Od 2006 roku prowadzi blog, dostępny pod adresem http://dynanet.pl/copywriting. Radzi tam, jak pisać skuteczne oferty i przygotowywać niebanalne mailingi promocyjne. Prowadzi też praktyczne szkolenia i warsztaty z zakresu tworzenia tekstów sprzedażowych, a od czasu do czasu udziela się na konferencjach tematycznych.

Książka dostępna na stronie wydawnictwa.

Poniżej wstęp do książki autorstwa Pawła Tkaczyka.

Dobry tekst sprzedaje. Myślę, że nikogo nie trzeba specjalnie przekonywać do tej prawdy, ale jeśli jesteś z tych sceptycznych, Darek Puzyrkiewicz zasypie Cię przykładami. Przewijają się one przez wszystkie rozdziały, przenikają z opisami technik perswazji. Bo żeby dobrze pisać, musisz wierzyć, że dobry tekst sprzedaje.

Pisania dobrych tekstów można się nauczyć. W to też musisz wierzyć, jeśli sięgasz po tę książkę. I masz rację, choć musimy sobie wyjaśnić, czym jest „dobre pisanie” w kontekście książki, którą trzymasz w rękach. Bo rozróżniam trzy „tryby” pisania: dziennikarz, pisarz i copywriter. Tekst każdego z nich ma inną rolę do spełnienia — pisarz przekazuje emocje, dziennikarz fakty, a zadaniem tekstu napisanego przez copywritera jest skłonić nas do akcji. Każdy z trybów posługuje się innym zestawem narzędzi. Oczywiście, dziennikarz może angażować emocje, tak jak copywriter może — a nawet powinien — opierać się na faktach. Ale tak jak dobra proza literacka nie sprzedaje proszków do prania, tak samo ludzie nie ustawiają się w kolejce do perswazyjnych tekstów w księgarni. Biblia copywritingu — jak sam tytuł wskazuje — nauczy Cię trzeciego trybu. Będziesz pisać teksty, które skłonią Twoich czytelników do akcji. Zwróć uwagę, że nie napisałem „będą sprzedawać” — byłoby to bardzo wąskie ujęcie tego, co możesz zrobić. Teksty perswazyjne mogą oczywiście sprzedawać proszki do prania, śrubki czy usługi fryzjerskie. Ale tych samych technik możesz użyć do przekonania klienta, że Twoja praca jest warta wyższego wynagrodzenia, możesz skłonić kolegów z zespołu, żeby poparli Twój projekt, możesz w końcu namówić przyjaciół na Twoją opcję spędzenia wieczoru. Skłaniać, przekonywać, namawiać, perswadować i argumentować — tego właśnie się nauczysz.

Autor — z którym dzielę wspólną pasję do słowa — do tematu podchodzi praktycznie i od każdej strony. Bo pisanie to nie tylko dobieranie słów, to także zmiana sposobu myślenia: o Twojej roli, o samym tekście czy w końcu o kliencie. Proces, który proponuje Puzyrkiewicz, polega na poznaniu klienta „wzdłuż i wszerz”, zanim w ogóle usiądziesz, by napisać pierwsze zdanie. Dowiesz się zatem mnóstwo o motywacjach do zakupu — przez serię sprytnie zadanych (sobie lub klientowi) pytań odkryjesz, o czym naprawdę powinno się pisać, a co w słabych tekstach jest nieprzemyślanym śmieciem, którego można się pozbyć.

Wiesz w ogóle, skąd w tekstach biorą się takie śmieci? Z dwóch powodów. Po pierwsze, nie zastanawiamy się, dlaczego piszemy o tym czy o owym. Tworzysz stronę O firmie? Musisz napisać, że firma powstała w roku X i zatrudnia Y osób. Bzdura. Puzyrkiewicz nie pozwoli Ci na takie wodolejstwo. Każdy kawałek tekstu ma rolę do spełnienia i — zanim skończysz czytać tę książkę — będziesz doskonale wiedzieć, jaka to rola i co należy powiedzieć.

Drugi powód „zaśmiecania” tekstów jest jeszcze bardziej prozaiczny: łowimy w złym miejscu. Zwykle piszemy teksty na podstawie tego, co przyszło nam do głowy o produkcie czy usłudze. Wyławiamy perełki i wyrzucamy resztę. Wiesz, na czym polega problem? Jeśli łowisz w złym miejscu, nie ma z czego wybierać. Metoda opisana w tej książce to właśnie „znajdowanie dobrego łowiska” — Puzyrkiewicz będzie Ci proponował zadawanie mnóstwa pytań, przygotowanie olbrzymiej liczby list i spisów. Wartość tej książki polega na tym, że są to właściwe pytania — przeglądając notatki do swojego tekstu, będziesz trafiać na perełki właściwie co chwilę. Potem to tylko kwestia wybrania tych najwartościowszych i nanizania ich na nitkę, z której powstanie piękny naszyjnik — Twój tekst. Nie martw się, sztuki obrabiania argumentów i układania ich w logiczną, spójną całość także się nauczysz. To co? Piszemy?

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij