#OdKulis: Kampania promująca album „Małomiasteczkowy” Dawida Podsiadły

#OdKulis: Kampania promująca album „Małomiasteczkowy” Dawida Podsiadły

Zielony kiosk przed PKiN w Warszawie, billboard w postaci krzyżówki oraz akcja telefoniczna to tylko niektóre elementy kampanii promującej album Dawida Podsiadły „Małomiasteczkowy”. Przedstawiamy, jak #OdKulis wyglądała jej realizacja.

W cyklu #OdKulis pokazujemy, jak wyglądają najciekawsze kampanie i działania od wewnątrz: jak w praktyce wygląda realizacja, z jakimi najtrudniejszymi wyzwaniami muszą się zmierzyć twórcy oraz jakie nieplanowane i zaskakujące zdarzenia miały miejsce. Tym razem przedstawiamy kulisy realizacji kampanii promującej album Dawida Podsiadły „Małomiasteczkowy”.

O kulisach opowiada Maciej Woć z Muzk Management.

Autorzy i pomysłodawcy

Za kampanię promocyjną albumu i trasy odpowiada management Dawida Podsiadło – Muzk Management. Wsparciem w projekcie były dwie osoby zatrudnione na potrzeby tego projektu z zewnątrz: art director – Bartek Walczuk (Mr. Osom) oraz Rafał Grobel, który był managerem całego projektu. W zakresie promocji płyty wsparciem była także wytwórnia Sony Music Poland, która współfinansowała część działań.

Koncepcja

Koncepcja rodziła się wieloetapowo. Szukaliśmy sposobu i klucza komunikacji, który synergicznie będziemy mogli przełożyć na możliwie największą ilość płaszczyzn i obszarów. Chodziło o to, żeby język komunikacji był adekwatny do tego, jak Dawid komunikuje się z fanami, czyli bardzo bezpośrednio i bezpretensjonalnie, ale jednocześnie, żeby był charakterystyczny i efektywny marketingowo.

Kluczowa była decyzja o wyborze koncepcji na okładkę albumu, do którego potem dokładaliśmy kolejne elementy. Autorem wyjściowego pomysłu jest Bartek Walczuk.

Osoby zaangażowane w realizację

Zespół projektowy to trzy osoby – ja, Bartek Walczuk i Rafał Grobel. W wybranych działaniach egzekucyjnych, np. akcji z telefonem od fanów, wspierał nas wykonawczo zespół Sony Music, czyli wydawcy płyty Dawida, z Eweliną Szwabe i Mateuszem Kołaczem na czele.

Egzekucyjnie w projekt zaangażowani byli także animatorzy i graficy: Maciek Przężak – Pwee3000, który przygotował formy animowane oraz Jacek Rudzki, który pomagał nam z częścią prac graficznych.

Przygotowania

Przyznam szczerze, że nie była to kampania planowana z wielomiesięcznym wyprzedzeniem – długo szukaliśmy pomysłu, który spiąłby całość, a potem dynamicznie dokładaliśmy kolejne pomysły w jego trakcie w oparciu o narzędzia, które mieliśmy do dyspozycji – np. w ramach świadczeń od naszych partnerów medialnych, które musieliśmy wypełnić treścią, bądź w ramach kreowania pewnych aktywności od podstaw.

Realizacja

Najbardziej intensywny czas kompanii poświęcony premierze płyty mamy już za sobą. W ramach dotychczasowych działań zrealizowaliśmy:

  • akcję telefoniczną – fani, którzy zdekodowali numer telefonu opublikowany na Instagramie, mogli odsłuchać wiadomość nagraną na poczcie głosowej. Ta odsyłała ich do ukrytego profilu na Instagramie, gdzie przedpremierowo ujawniliśmy tracklistę i fragment singla. Dodatkowo, wprowadziliśmy mechanizm przekierowujący losowe połączenia bezpośrednio na telefon Dawida, który rozmawiał z fanami przez cały dzień – było to kilkaset rozmów telefonicznych.

  • premierę płyty w kiosku – z całości zrealizowaliśmy viralowe wideo, którego wyświetlenia w social mediach i na YouTubie są już liczone w milionach. Kiosk pojechał z nami w trasę koncertową, a po jej zakończeniu został wylicytowany na aukcji WOŚP za ponad 30 000 zł, więc mam nadzieję że jeszcze o nim usłyszymy :)

  • kameralny event z okazji premiery płyty, zorganizowany w klimacie małomiasteczkowej dyskoteki dla osób zaangażowanych w projekt i branżowych dziennikarzy. Ponieważ płyta nosi tytuł „Małomiasteczkowy”, zadbaliśmy żeby z miejsca imprezy roztaczał się piękny widok na panoramę Warszawy.
  • na Instagramie powstał dedykowany profil, na którym treści dotyczące płyty i koncertów publikowane były wcześniej lub w pełniejszej wersji niż na profilach oficjalnych Artysty. W tej chwili ma 28,5 tys. obserwujących.

  • mural w centrum Warszawy był połączony z billboardami rozsianymi po całej Polsce. Na każdym z billboardów umieszczone było hasło odwołujące się do wiedzy na temat miasteczka czy regionu w którym stał billboard – lokalizacje tych nośników wytypowaliśmy w oparciu o statystyki z platform cyfrowych. Wszystkie hasła składały się na krzyżówkę, którą umieściliśmy na muralu.

  • trasa koncertowa, której promocja i wszystkie elementy wizualne od plakatów po identyfikatory, a także część oprawy samego koncertu, były zrobione w zgodzie z naszym językiem komunikacji. Dodatkowo, na trasę zabraliśmy kiosk, z którego wcześniej Dawid sprzedawał płyty w Warszawie.
  • do tego kreacje na outdoor w ramach kampanii zrealizowanej z AMS, formaty digitalowe statyczne i animowane, reklamy radiowe, reklamy prasowe.

Innymi słowy pierwszy etap mamy już za sobą. W tym roku na pewno światło dzienne ujrzą kolejne single i teledyski promujące album, więc w ramach kampanii pojawią się działania wspierające te premiery.

Wyzwania

Presja czasu oraz praca w trybie projektowym – zdalnym. Kampania okazała się ostatecznie dość dużą i rozbudowaną akcją, a my jako management muzyczny zajmujemy się na co dzień wszystkimi sprawami dotyczącymi działań marketingowych naszych artystów, niemniej nie mamy struktury agencyjnej wypornej do realizacji tak dużego projektu, rozbitego na tak wiele wątków.  

Myślę też, że skala była wyzwaniem, bo traktując kampanię jako całość zintegrowanych działań wokół premiery płyty i trasy koncertowej, była to na pewno największa kampania, jaką realizowaliśmy, z największym zasięgiem.

Niespodzianki i nieplanowane sytuacje

Niespodzianek nie było, ale urzekła mnie pewna ciekawostka.

Podczas jednego z koncertów, chyba w Poznaniu, pod nasz „Małomiasteczkowy” kiosk podszedł człowiek, który z entuzjazmem zwrócił się do osoby sprzedającej w środku płyty i gadżety.

- Ale fajnie, macie tutaj taki sam kiosk jak na tym filmie spod Pałacu Kultury!

- Tak proszę Pana, bo to jest dokładnie ten sam kiosk.

- Proszę Pana, proszę mi nie opowiadać takich głupot. Przecież nikt by nie woził kiosku ze sobą po całej Polsce…

zdjęcia: facebook.com/podsiadlo.dawid, Michał Murawski

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij