Janusz Palikot (Browar Tenczynek): Wyjebongo to produkt raczej dla świadomego i dojrzałego odbiorcy

Janusz Palikot (Browar Tenczynek): Wyjebongo to produkt raczej dla świadomego i dojrzałego odbiorcy

Barwny branding i luz w komunikacji sprawiły, że nowy alkohol od Browaru Tenczynek zaczął być postrzegany jako produkt skierowany do młodych konsumentów. Z Januszem Palikotem rozmawiamy o tym, jaka idea stoi za wódką Wyjebongo i dlaczego ten produkt znajdziemy tylko w jednej sieci sklepów.

Głośno było o Buhu, ale jeszcze głośniej o wódce Wyjebongo. Czym się wyróżnia Wasz nowy produkt spośród innych smakowych wódek? 

Nowa wódka Wyjebongo, podobnie jak wódka BUH, to połączenie destylatu czyli okowity z rektyfikatem czyli wódką. To co różni nasze produkty od tych masowych to absolutny brak naszej zgody na jakiekolwiek kompromisy, jeśli chodzi o jakość. Nasza okowita robiona jest z piwa Marakuja, a następnie połączona ze znakomitym rektyfikatem żytnim.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Na każdym etapie produkcji pilnujemy jakości i warunków, w jakich powstają nasze alkohole. To jest podstawa tworzenia każdego produktu. Unikalny smak gwarantują niedojrzałe pomarańcze oraz pulpa Marakui. Zajęło mi naprawdę sporo czasu zanim znalazłem właściwą recepturę, która przekłada się na ostateczny smak, jakiego doznaje konsument. Warto było poświęcić ten czas, by stworzyć coś tak unikalnego. 

Szum wokół Wyjebongo na pewno powstał ze względu na kontrowersyjną nazwę, ale nie tylko. Wiele osób zauważyło, że Wasz produkt ma specyficzny branding – nowoczesny, lekki, kolorowy. Zdecydowanie bardziej pasujący do napoju izotonicznego lub owocowego niż do mocnego alkoholu. 

Idea Wyjebongo urodziła się w sieci. To obserwujący moje profile zaczęli określać w ten sposób moje zachowanie po odejściu z polityki. Pojawiły się memy, komentarze, wpisy z użyciem tego słowa, które jest neologizmem nazywającym połączenie luzu i zabawy.

Jeśli chodzi o branding, to za szatę graficzną Wyjebongo w kolorze nasyconej magenty i soczystej pomarańczy odpowiada Tomasz Wójcik, który jest również twórcą brandingu produktów z suszem konopnym o nazwie BUH. Patrząc na rynek mam pewność, że nasze produkty nie przestają zaskakiwać nowoczesnością, jeśli chodzi o design.

W komunikatach dla prasy mówił Pan: „Idea tej wódki to efekt dialogu z followersami". Co to dokładnie znaczy? Jaką rolę pełnią social media w promowaniu wódki Wyjebongo?

Wyjebongo jest być może pierwszym produktem alkoholowym, którego idea całkowicie powstała w sieci, w mediach społecznościowych. Właśnie w tym sensie jest to produkt onlinowy. Zarówno genetycznie, jak i marketingowo.

W sierpniu zeszłego roku, po raz pierwszy w historii, nakłady na reklamę w sieci przewyższyły nakłady na reklamę w telewizjach. Nie mam żadnych wątpliwości, że dziś jest to już standard, a nie efemeryda, że świat reklamy aktywnie i szeroko korzysta z reklamy w sieci. To co charakterystyczne dla naszej kategorii, to bardzo emocjonalne zaangażowanie konsumentów. W jakimś sensie to nie wódka, a ludzkie emocje. 

Czy stawiając na taki branding chcieliście stworzyć produkt przystający do współczesnego lifestyle’u młodych ludzi? Przez smak marakui, przez język komunikacji, akcje promocyjne (np. ta, w której można było wygrać czapkę) mówi się, że to alkohol skierowany szczególnie do młodych konsumentów. Z drugiej jednak strony wódka Wyjebongo nie należy do najtańszych.

To jest produkt dla każdego konsumenta zainteresowanego smakiem, wysoką jakością i niepowtarzalnym desingnem. Przez swoją dość wysoką cenę oczywiście nie jest to produkt adresowany do młodych konsumentów. Nie wierzę w opowieści o grupie docelowej 18 – 49 jako najważniejszej na polskim rynku. To ludzie doświadczeni szukają dzisiaj swojego miejsca i sposobu określania siebie poprzez używane produkty czy marki. To się staje bardzo trendy! Sieć dzisiaj to nie tylko młodzież. Byliby Państwo zdziwieni ile relacji utrzymujemy z osobami w średnim i starszym wieku. To co ma dla nas znaczenie to personalizacja produktu i dotyczy to wszystkich grup wiekowych.

Ciekawe jest to, że Wyjebongo jest dzisiaj dostępne wyłącznie w sieci sklepów Żabka oraz na stronie browar-tenczynek.pl. Dlaczego postawiliście na taką formę sprzedaży i jaki ma ona związek z Waszą grupą odbiorców?

Współpraca z Żabką jest dla nas bardzo ważna. Wszystkie nasze premiery pojawiają się na rynku na początku na zasadzie ekskluzywności właśnie w Żabce. Taka współpraca jest korzystna dla obu stron.

Adresujemy swoją ofertę do ludzi szukających ciekawych smaków i doznań, których masowy produkt nie satysfakcjonuje, którzy są trochę w kontrze do mainstreamu. Cena tego produktu oraz moja twarz na materiałach kampanijnych sygnalizuje, że jest to produkt raczej dla świadomego i dojrzałego odbiorcy.

Jakich kolejnych produktów możemy się spodziewać z koncernu Browar Tenczynek?

Premier będzie sporo, zarówno jeśli chodzi o piwa, jak i o mocne alkohole. Smakosze i koneserzy znajdą w naszej ofercie unikalne propozycje. O szczegółach opowiemy w swoim czasie. W końcu konkurencja nie śpi! 

PS

Jakie najciekawsze akcje przeprowadziła w 2021 roku Browar Tenczynek? Które kanały komunikacji marketingowej były dla niej najważniejsze? Jak zmieni się to w 2022 roku? O roku 2021 dla Browaru Tenczynek opowiada Tomasz Czechowski.

PS 2

Brytyjska firma Spend into Space przetransportowała butelkę wódki wyBUHowa na granicę kosmosu, aby następnie rozlać ją do specjalnie przygotowanego kieliszka. Stało to się 35 km nad poziomem morza, w górnych partiach stratosfery.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij