O tym, że w świecie sportowych korporacji zasady gry dyktują pieniądze przekonały się zarządy 15 północnoamerykańskich obiektów sportowych, które na czas nadchodzącego mundialu musiały zmienić swój wizerunek. Jako oficjalny powód tej decyzji podano ochronę interesów partnerów biznesowych FIFA.
Federacja piłkarska postanowiła, że nie będzie tolerować żadnej konkurencji. W efekcie cenzura dotknęła detali takich jak chociażby zaklejenie w lożach prasowych czarną taśmą etykiet na butelkach z przyprawami czy wykorzystanie niebieskiej folii do zasłonięcia logo marki Gillette na ponad 64 tysiącach krzesełek na stadionie w Massachusetts.
Zobacz również
Levi’s Stadium „zniknął” z mapy, ale nie z pamięci konsumentów
Najgłośniejszym echem odbiła się jednak sytuacja w Santa Clara. Stadion znany jako Levi’s Stadium – w ramach wartej 170 milionów dolarów umowy przedłużonej w 2024 roku – tymczasowo zmieniono na bezosobowy „San Francisco Bay Area Stadium”. Zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz areny, = logotypy producenta odzieży zostały zamaskowane wielkimi, białymi plandekami.
RTM według Levi’s
Przymusowe „wymazanie” logotypu marki mogło być wizerunkowym ciosem, ale dział marketingu Levi’s dostrzegł w tym idealną okazję do kontynuowania tematu w postaci RTM.
Leo Messi „rozgrywającym” OpenAI. Piłkarz poprosił ChatGPT o poradę dotyczącą kibicowania
Levi’s bowiem zareagował błyskawicznie i z dystansem. Firma najpierw zmieniła swoje zdjęcie profilowe na Instagramie, publikując grafikę przedstawiającą… charakterystyczny kształt swojego logo, ale ukryty pod białą powłoką. Na tym jednak nie koniec. Akcja „zasłaniania” brandu natychmiast rozlała się na salony marki na całym świecie. Witryny sklepowe w Paryżu, Londynie, Meksyku, Hongkongu czy Brazylii zostały celowo zakryte białą folią, idealnie odwzorowując to, co FIFA zrobiła na stadionie w Santa Clara.
Słuchaj podcastu NowyMarketing