Wystarczyło kilka fotografii i podpis „Polska 🇵🇱”. Przed pierwszym meczem z Górnikiem Zabrze w eliminacjach Ligi Konferencji AS Monaco opublikowało na Instagramie kadry ze Śląska i Zagłębia: bloki, starszą zabudowę, tramwaje i miejsca dalekie od turystycznych pocztówek. W komentarzach niemal od razu zaczęła się dyskusja nie o futbolu, lecz o tym, dlaczego Francuzi właśnie w taki sposób pokazali kraj gospodarzy.
Część zdjęć wykonano nie w Zabrzu, ale m.in. w Katowicach i Będzinie. Polski odbiorca szybko zaczął rozpoznawać konkretne lokalizacje. Piotr Podsiadło, radny Będzina, zwrócił Monaco uwagę, że dwie fotografie powstały właśnie w jego mieście, i zaprosił klub do zobaczenia jego zabytków oraz zamku.
Zobacz również
Znacznie więcej było jednak komentarzy ironicznych i krytycznych. Pod instagramową galerią można było przeczytać m.in. „Jeszcze mogliście jakiś sklepik osiedlowy sfotografować”, „Ale żeście kadry wybrali” czy uwagę, że klub pokazał „najgorsze bloki z lat 90. z Katowic”. Jeden z internautów porównał fotografie do ujęć z Prypeci, inny na X napisał, że Monaco przedstawiło Polskę jak „16. republikę sowiecką”. Ten ostatni wpis w ciągu kilku godzin zbliżył się do miliona wyświetleń.
Na Instagramie pojawił się nawet komentarz profilu Agata Meble i Dodatki: „nadaliśmy chociaż trochę koloru Waszym zdjęciom. Nie ma za co. 😉”. Na zrzucie wykonanym po kilku dniach publikacja Monaco miała 14,3 tys. polubień.
Kapitan reprezentacji wszedł na boisko jako amator. Ponitka w akcji Coconaut
Nie wszyscy widzieli w zdjęciach przytyk. W komentarzach pojawiały się również głosy, że fotografie mają własną estetykę i pokazują charakter regionu zamiast jego najbardziej oczywistych atrakcji. Jeden z użytkowników pisał, że nie jest pewien, czy zdjęcia są „nostalgiczne, chwalące czy krytykujące”. Sport.pl również odnotował, że część odbiorców uznała wybór ujęć za celowy i pozytywny.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
AS Monaco nie wyjaśniło publicznie intencji stojącej za galerią, dlatego trudno rozstrzygnąć, czy była to prowokacja, czy po prostu estetyczny wybór fotografa. Odbiór publikacji sprawił jednak, że jeszcze przed rewanżem internauci sami sugerowali Górnikowi podobną odpowiedź.
I dokładnie tak stało się 26 sierpnia. Dzień przed drugim spotkaniem Górnik opublikował na X serię zdjęć z Monako. Nie było jachtów, kasyna ani widoku na Morze Śródziemne. Klub wybrał betonowe elewacje, zaplecza budynków, przejścia i mniej reprezentacyjne fragmenty Fontvieille. Podpis brzmiał: „Bo czasem wszystko zależy od perspektywy. Z kronikarskiego obowiązku… Monako 🇲🇨”
Bo czasem wszystko zależy od perspektywy. Z kronikarskiego obowiązku… Monako 🇲🇨#ASMGÓR pic.twitter.com/chfQfd8nNX— Górnik Zabrze (@GornikZabrzeSSA) August 26, 2026
Już po godzinie post zebrał ponad 2 tys. reakcji, a później jego zasięg wzrósł wielokrotnie. Na screenie z 26 sierpnia wpis Górnika miał 782 tys. wyświetleń.
Tym razem komentarze również poszły w dwóch kierunkach. Jedni czekali właśnie na taką odpowiedź. „I saw it coming” – napisał jeden z użytkowników. Inny zauważył: „Nie rozumiem tego oburzenia w komentarzach, dosłownie ludzie sami prosili, żeby to zrobili”.
Ale spora część odbiorców uznała, że porównanie nie działa na korzyść Górnika. „Wy na siłę próbujecie wrzucić brzydkie zdjęcia z pięknego Monako. A oni po prostu wrzucili zdjęcia ze Śląska” – komentował jeden z użytkowników. Inny pisał, że nawet kadry wybrane przez Górnika „nadal wyglądają lepiej niż Zabrze”. Pod postem pojawiło się również zdjęcie Monako z góry, z portem i jachtami, jako odpowiedź na klubową galerię.
W efekcie z prostego przedmeczowego zestawu zdjęć powstała trwająca tydzień wymiana między klubami i ich odbiorcami. Monaco uruchomiło ją jednym słowem – „Polska”. Górnik nie odpowiedział komunikatem ani protestem, tylko skopiował dokładnie ten sam mechanizm i zmienił kierunek obiektywu.
Sportowy rewanż odbędzie się już dzisiaj o 18:45, a monakijska drużyna przystępuje do niego z przewagą po zwycięstwie 3:2 w Zabrzu.