Paraliżująca fala upałów dotknęła również Wielką Brytanię. Aktywiści z organizacji Greenpeace zdecydowali się wykorzystać ten moment na podjęcie niestandardowej akcji w przestrzeni miejskiej. Wykorzystano jedno z najbardziej ruchliwych miejsc w stolicy – londyńskie metro – by przeprowadzić kampanię, mającą na celu uświadomienie odbiorców, kto zdaniem organizacji ponosi odpowiedzialność za gwałtowne zmiany klimatyczne.
Kampania w służbie klimatu
Za pomocą specjalnych naklejek imitujących oficjalne oznakowanie graficzne metra, ekolodzy zmodyfikowali nazwy kluczowych stacji. W ten sposób pasażerowie zamiast Baker Street zobaczyli „Baking Street”, Tottenham Court Road przekształciło się w „Hottenham Court Road”, a słynne London Bridge zyskało wymowną nazwę „London’s Burning”. Pod nowymi określeniami umieszczono bezpośredni komunikat: „Fala upałów sponsorowana przez Shell”.
Zobacz również




Rekordy temperatury
Akcja Greenpeace nie bez powodu została zaplanowana na ten konkretny moment. Zbiegła się ona bowiem w czasie z historycznymi anomaliami pogodowymi na Wyspach. Wielka Brytania doświadczyła uderzenia gorąca. Oficjalnie pobito rekord najwyższej temperatury odnotowanej w czerwcu w całej historii pomiarów kraju.
PKO Bank Polski x Open’er Festival. Specjalna karta płatnicza i Chopin na Main Stage
Dla organizacji ekologicznej te liczby stanowiły idealny, ale też alarmujący kontekst do uderzenia w sektor paliw kopalnych. Łącząc codzienne doświadczenie ekstremalnego gorąca z bezpośrednim wskazaniem na konkretną markę, aktywiści chcieli zmusić miliony podróżnych do refleksji nad wpływem globalnych koncernów naftowo-gazowych na emisję gazów cieplarnianych i degradację środowiska.
Słuchaj podcastu NowyMarketing