Nike przedstawia najnowszą odsłonę pozycjonowania swojej marki. W spocie „Rip the Script” marka chce pokazać, że czas odłożyć na bok sztywne instrukcje i powrócić do tego, co w sporcie najpiękniejsze. Jednocześnie Nike zaciera granice między sportem a szeroko pojętą rozrywką, zapraszając do udziału w kampanii gwiazdy z różnych światów.
Popkulturowy miks
Nike za pośrednictwem spotu „Rip the Script” chce przypomnieć, że piłka nożna powinna być zuchwała, oparta na czystej improwizacji, a sportowcy powinni przestać kalkulować, a bardziej zaufać swoim wewnętrznym przeczuciom. Właśnie wtedy rozgrywki stają się najbardziej spektakularnymi widowiskami.
Zobacz również
Akcja spotu toczy się w przestrzeni hollywoodzkiego megastudia filmowego. To właśnie tam dochodzi do symbolicznego buntu – obecne gwiazdy murawy oraz ikony minionych lat ignorują przygotowane dla nich scenariusze, przekształcając plan zdjęciowy we własne, nieprzewidywalne boisko. Odbiorcy mogą zobaczyć m.in. Kyliana Mbappé kończącego akcję akrobatyczną przewrotką, Cristiano Ronaldo przesuwającego granice fizycznych możliwości czy dryblującego z uśmiechem Vini Jr. Nawet emerytowani mistrzowie, tacy jak Ronaldinho, Zlatan Ibrahimović czy Eric Cantona, udowadniają, że wciąż grają wyłącznie na własnych warunkach.




Lime zamienia nudne kody promocyjne w deklaracje pasażerów
Istotne jest jednak, z punktu widzenia strategii marketingowej to, że Nike zaangażowała do kampanii postaci z pierwszych stron gazet – od Travisa Scotta i Kim Kardashian, przez Teda Lasso, aż po muzyczne ikony jak LISA czy Central Cee. Obecność ta nie jest przypadkowa. Przykładowo, rola Kim Kardashian jako klasycznej „mamy piłkarza” nawiązuje do jej faktycznych wyjść na mecze z synem. Obok celebrytów, ramię w ramię z gwiazdami, wystąpiło także sześciu młodych adeptów futbolu ulicznego zrzeszonych w programie Toma el Juego.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Zdjęcia: about.nike.com