Media społecznościowe przyzwyczaiły już odbiorców do „natychmiastowych efektów”. Wystarczy kilka kliknięć, odpowiedni filtr lub pomoc algorytmów sztucznej inteligencji, aby w ułamku sekundy zaprezentować światu nienaganną sylwetkę. GymBeam w swojej kampanii przypomina jednak, że takie wizualne manipulacje budują jedynie nierealistyczne oczekiwania i oddalają nas od tego, co w sporcie najważniejsze.
Forma nie powstaje dzięki AI
W krótkim spocie opublikowanym na kanałach marki w mediach społecznościowych promowany jest jeden z produktów dostępnych w jej ofercie, czyli w pełni zmikronizowany monohydrat kreatyny. Przekaz GymBeam jest prosty: estetyczna, wysportowana figura i silne ciało to rezultat wyłącznie realnego trudu.
Zobacz również
Marka chwali się również tym, że promowany w kampanii suplement powstaje w nowoczesnym zakładzie produkcyjnym GymBeam zlokalizowanym w Niemczech. Do jego stworzenia wykorzystywane są wyłącznie starannie wyselekcjonowane komponenty o globalnym standardzie, co ma gwarantować najwyższą jakość i bezpieczeństwo stosowania.
Wideo spotkało się z bardzo dobrym odbiorem w komentarzach. Użytkownicy piszą: „reklama mega”, „jaka boska reklama”, „gratulacje takiej reklamy”, „kocham tą reklamę, cudowna jest”.
Carlsberg zamienił plakaty w bramki piłkarskie
PS „The Impossible Gym” – instalacja, która symbolizuje wyzwania stojące przed pacjentami z chorobą otyłościową
PS2 Chrupnięcie zamiast sztangi? Wasa otwiera siłownię, w której ćwiczyć można… linię żuchwy
Słuchaj podcastu NowyMarketing