McDonald’s, zamiast promować kolejną opcję burgera, obraca codzienne zachowania konsumentów w zabawną kreację. Chodzi o moment, gdy klienci stają przed menu i nagle zapominają, na co mają ochotę.
„Czy mogę dostać uhhhhhhh…”
Na oficjalnym profilu marki na Instagramie pojawiła się grafika przedstawiająca strefę drive-thru z dodatkowym fikcyjnym pasem. Pierwszy z nich, oznaczony hasłem „Jestem gotowy”, dedykowany jest osobom od razu zdecydowanym na konkretny zestaw jedzenia. Drugi pas zawiera wymowny napis „Czy mogę dostać uhhhhhhh…” – stworzony z myślą o kierowcach, którzy decyzję podejmują w ostatnim możliwym momencie.
Zobacz również
Efekt? Ponad 80 tysięcy polubień w zaledwie kilka dni.
Insight zamiast nachalnej sprzedaży
W tej kreacji zabrakło tradycyjnych elementów sprzedażowych. Na grafice nie ma cen, promocji ani zdjęć jedzenia. McDonald’s postawił na tzw. consumer insight. I dobrze, bo tym humorystycznym akcentem udało się zbudować emocjonalną więź z odbiorcami.
InPost i Duolingo umieściły kultowe memy na Paczkomatach
PS McDonald’s zrobił burgera na czeskiego piłkarza. Oto „McMullet” z serem z tyłu
PS2 Frytki i burgery z kserokopiarki. McDonald’s z kampanią skierowaną do pracowników korporacji
Słuchaj podcastu NowyMarketing