McDonald’s New Zealand wykorzystał internetowy żart i przeniósł go do świata offline. W centrum akcji znalazł się „McMullet”, czyli cheeseburger z dodatkowym plastrem sera wystającym z tyłu kanapki, co miało nawiązywać do fryzury typu mullet.
Za projektem stały McCann New Zealand, FleishmanHillard Aotearoa i OMD New Zealand. Według opisu kampanii marka zauważyła, że pomysł na taką wersję burgera zaczął funkcjonować w social mediach i blogach, a następnie został podchwycony przez odbiorców oraz twórców internetowych.
Zobacz również
Kolejnym krokiem było uruchomienie jednodniowej aktywacji w restauracji McDonald’s Penrose. 18 kwietnia 2026 roku osoby, które pojawiły się na miejscu z fryzurą mullet, mogły odebrać darmowego cheeseburgera w specjalnej wersji. Na miejscu pojawili się też barberzy, którzy strzygli chętnych uczestników wydarzenia. Akcja trwała od 14:00 do 16:00.


Kampania objęła również działania z udziałem influencerów, nośniki OOH oraz treści w mediach społecznościowych pokazujące, jak zamówić własnego „McMulleta” przez dodanie dodatkowego plastra sera do cheeseburgera.
Po wydarzeniu poinformowano, że w czasie aktywacji wydano setki burgerów w tej wersji, a część uczestników skorzystała także z usług barberów. W ramach wydarzenia zorganizowano również konkurs Best Mullet. Zwycięzca otrzymał roczny zapas cheeseburgerów i strzyżeń.
Brazylijska marka kosmetyków przeciwsłonecznych pokazuje „dłoń” do smarowania pleców

Po stronie marki za komunikację odpowiadał Luke Rive, marketing director McDonald’s New Zealand. Z kolei Gary Steele, chief creative officer w McCann New Zealand, zwracał uwagę na silną obecność fryzury mullet w lokalnej kulturze i jej rozpoznawalność wśród młodszych odbiorców.
Słuchaj podcastu NowyMarketing