Pomysł opiera się na prostym teście: poutine trudno zjeść bez ubrudzenia ust, więc danie ma sprawdzić trwałość produktu lepiej niż kolejny beauty tutorial. Kampania promuje Main Stain Lip Marker, dostępny w ośmiu odcieniach i kosztujący w Kanadzie około 6 dolarów kanadyjskich.
Nazwa akcji łączy słowo „pout”, odnoszące się do ułożenia ust, z nazwą potrawy. Za koncepcję odpowiada kanadyjska agencja 1Milk2Sugars, która zaprosiła do współpracy twórców publikujących materiały o jedzeniu, urodzie i miejskim stylu życia.

Filmy pojawiły się przede wszystkim na TikToku i Instagramie. W części materiałów widzowie byli kierowani bezpośrednio do Walmart Canada, gdzie produkt trafił do sprzedaży. W kampanię zaangażowano m.in. Tasmin Dhaliwal oraz twórcę profilu Try It Toronto.
Agencja uzasadnia wybór poutine danymi z własnego monitoringu internetu. Według 1Milk2Sugars liczba rozmów o daniu wzrosła w ciągu roku o 36 proc. Nie podano jednak metodologii ani liczby analizowanych wzmianek.
Najciekawszy element kampanii mieści się w jednym kadrze: tłuste frytki zastępują laboratoryjny test, a lokalny żart jednocześnie prezentuje działanie kosmetyku. Bez makrofotografii ust, obietnic o „rewolucyjnej formule” i pięciu minut tłumaczenia, dlaczego produkt ma się nie ścierać.