Magdalena Barylska (take-e-way): Z dnia na dzień zmieni się obraz opakowań. Nadchodzi PPWR [PODCAST]

Magdalena Barylska
12 sierpnia 2026 roku wejdzie w życie nowe rozporządzenie unijne PPWR, które zmieni zasady gry dla e-commerce, importerów oraz marek wprowadzających produkty w opakowaniach. Czy rynek jest gotowy na rewolucję w ekoprojektowaniu? O szczegółach rozmawiamy w kolejnym odcinku NowyMarketing Podcast z Magdaleną Barylską, compliance expert w firmie take-e-way.
O autorze
3 min czytania 2026-06-26

Rok 2026 to dla wielu przedsiębiorców czas intensywnych przygotowań, ale też niemałego stresu. Wszystko za sprawą zbliżającego się wielkimi krokami wprowadzenia rozporządzenia PPWR, które ma wejść w życia 12 sierpnia br. Unijna regulacja zastąpi dotychczasową dyrektywę i wprowadzi jednolite zasady.

Choć przepisy dotyczące Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP) nie są w Europie nowością, to forma rozporządzenia oraz bezwzględne obowiązki weryfikacji nałożone na popularne platformy marketplace sprawiają, że firmy będą miały do czynienia z prawdziwym game changerem.

O wyzwaniach, jakie stoją przed rynkiem, rozmawiamy z Magdaleną Barylską, compliance expert w firmie take-e-way.

Koniec z lukami prawnymi

Wielu przedsiębiorców uważa nowe przepisy za nagłe i niespodziewane obciążenie, tymczasem fundamenty prawne pod te zmiany powstawały od dawna. Systemy zarządzania odpadami opierają się na wypracowanej pod koniec XX wieku koncepcji odpowiedzialności finansowej tych, którzy wprowadzają towary na rynek.

– Przepisy dotyczące Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta tak naprawdę istnieją już w naszej przestrzeni legislacyjnej w Europie od prawie 30 lat. Są to przepisy, które regulują gospodarkę strumieniami odpadów – przypomina Magdalena Barylska.

Dotychczasowa dyrektywa pozostawiała jednak krajom członkowskim dużą swobodę w implementacji przepisów, co prowadziło do powstania luk prawnych i chaosu informacyjnego dla marek działających cross-border. Przykładowo, w niektórych państwach, takich jak chociażby Węgry, brakowało otwartych i jawnych rejestrów. PPWR ucina te rozbieżności, wprowadzając pełną harmonizację procedur w całej UE.

Koniec ery „ładnych, ale nierecyklingowalnych” opakowań

Największa jednak zmiana, przed którą stają marki, dotyczy samego podejścia do tworzenia opakowań. Dotychczasowa funkcja stricte marketingowa, polegająca na przyciąganiu wzroku klienta atrakcyjnymi elementami, musi ustąpić miejsca ekologii. Nowe przepisy wymuszają przygotowanie pełnej dokumentacji technicznej oraz deklaracji zgodności potwierdzających, że opakowanie nadaje się do przetworzenia.

– Z dnia na dzień zmieni się obraz opakowań. Na ten moment opakowanie ma spełniać dwie główne funkcje. Pierwsza to funkcja marketingowa, bo każdy z nas jest konsumentem i kupuje oczami. Więc im bardziej opakowanie jest kolorowe, świecące, tym chętniej je kupimy. Od tego powoli będziemy odchodzić, ponieważ tego rodzaju opakowania są źle recyklingowalne. Z kolei drugą funkcją opakowania jest to, że ma ono chronić produkt, następnie konsument ma je wyrzucić i koniec – mówi Magdalena Barylska.

To ogromne wyzwanie dla mikro i małych przedsiębiorstw, które często nie posiadają własnych działów compliance, ani odpowiedniego zaplecza prawnego, by zweryfikować chociażby dostawców komponentów opakowaniowych z Azji.

Wersja „lite” na start

Należy podkreślić, że 12 sierpnia br. nie oznacza natychmiastowego paraliżu handlu i masowego znikania produktów ze sklepowych półek. Wdrażanie poszczególnych obostrzeń zostało rozłożone w czasie, a nadchodzący termin to dopiero początek długiego procesu transformacji.

– Wydaje mi się, że 12 sierpnia tak naprawdę jeszcze nic się nie zmieni, poza tym, że trzeba będzie mieć deklarację zgodności. Natomiast tego dnia tak naprawdę do życia wchodzi tzw. wersja „lite” PPWR-u. Wdrażanie w życie poszczególnych artykułów jest rozłożone do 2030 roku – uspokaja Magdalena Barylska.

Mimo to ekspertka ostrzega przed odkładaniem przygotowań na później. Do 2030 roku Komisja Europejska planuje opublikować aż 26 aktów delegowanych, które doprecyzują m.in. kwestie ujednoliconych etykiet (piktogramów) oraz wymaganej zawartości recyklatów w tworzywach sztucznych.

E-commerce pod lupą

Kluczowym elementem uszczelnienia unijnego systemu jest przede wszystkim zaangażowanie platform e-commerce do roli weryfikatorów. Marketplace’y, takie jak Amazon, Kaufland czy Allegro, będą prawnie odpowiedzialne za sprawdzenie, czy dany podmiot posiada aktywny numer EPR (potwierdzający rejestrację opakowań w rejestrze krajowym).

– Już słyszymy od naszych klientów, że szczególnie aktywna jest tutaj platforma Amazon, która już od kilku miesięcy rozsyła maile do wszystkich sprzedawców z wiadomością, iż po 12 sierpnia aukcje będą zablokowane, jeżeli nie udostępnione zostaną numery EPR – mówi Magdalena Barylska.

Posłuchaj także na Spotify:

Ekomodulacja, czyli jak zarobić na byciu „eko”

Choć nowe regulacje są postrzegane przez branżę głównie przez pryzmat dodatkowych obowiązków, w długofalowej perspektywie mogą stać się źródłem przewagi konkurencyjnej. Narzędziem, które ma do tego zachęcić, jest ekomodulacja, czyli mechanizm różnicujący stawki opłat w zależności od stopnia ekologiczności opakowania.

– Im moje opakowanie będzie bardziej ekologiczne, tj. większy procent z wykorzystanego do jego produkcji surowca będzie można znowu pozyskać, tym mniej opłat będę płacił w poszczególnych krajach członkowskich. Idea jest taka, że jeżeli przedsiębiorca wykaże, że opakowanie jest w 80% lub 90% recyklingowalne, zapłaci za nie mniej – tłumaczy Magdalena Barylska.

Biorąc pod uwagę gwałtownie rosnące koszty surowców, inwestycja w monomateriały i łatwo przetwarzalne surowce może przynieść firmom oszczędności finansowe. Zamiast przeznaczać budżety na wysokie opłaty produktowe i kary, przedsiębiorcy będą mogli zainwestować te środki w działania marketingowe.

Artykuł reklamowy powstały we współpracy z take-e-way.