W życiu jak w reklamie, intuicyjnie powinno się być świadomym tego, że nie rozmawia się tak samo z własną babcią, panią w sklepie i kolegą z pracy. Dlaczego zatem marki tak często próbują mówić „do wszystkich” jednym, uniwersalnym głosem? Autorzy raportu „Jak tworzyć komunikację dla różnych generacji? Marketing generacyjny w teorii i praktyce” od Cape Morris przypominają, że skuteczna komunikacja nie polega na szukaniu złotego środka, ale na precyzyjnym dobraniu tonu, języka i kanałów do konkretnej grupy. Za nazwami generacji kryją się bowiem nie tylko suche przedziały wiekowe, ale też odmienne doświadczenia historyczne, społeczne, technologiczne i kulturowe, które całkowicie zmieniają sposób odbioru komunikatów marek.
– Współczesna komunikacja nie działa już w modelu jednego języka dla wszystkich. Różne generacje mają inne doświadczenia, inne punkty odniesienia i inaczej odbierają przekazy marek. W drugim wydaniu raportu pokazujemy, jak lepiej zrozumieć te różnice i jak wykorzystywać tę wiedzę w marketingu oraz codziennej pracy nad komunikacją – mówi Paweł Kardel, Senior Strategy Planner w Cape Morris.
Pełny raport jest dostępny do pobrania na stronie.
Jak komunikować się z polskimi konsumentami
W drugim wydaniu raportu znalazła się szczegółowa charakterystyka aż sześciu generacji – od Baby Boomersów, przez pokolenie X, milenialsów, Gen Z, Gen Alpha, aż po wchodzącą na rynek Generację Beta. W publikacji pokazano ich wartości, kontekst, który je ukształtował, a także wskazówki, jakie formaty ich przyciągają, a co trwale je odrzuca.
Poznaj kluczowe wnioski z raportu, które redefiniują podejście do polskich konsumentów.
Baby Boomers (1946-1962): Ponad 6 godzin przed ekranem i boom na m-commerce
Stereotyp schorowanego seniora, który z rosołem w tle ogląda wyłącznie telewizję kablową przestaje istnieć. Polscy Boomersi to grupa o ogromnym, choć wciąż niedocenianym potencjale. Dorastanie w czasach PRL-u, charakteryzujących się niedoborami i cenzurą, nauczyło ich oszczędności, przywiązania do stabilności i ostrożności. Przejście na emeryturę często postrzegają jako utratę wpływu i tożsamości, dlatego szukają marek, które traktują ich z szacunkiem.
Co musi wiedzieć marketer?
- Tradycyjne media trzymają się mocno. Statystyczny Polak 60+ spędza przed telewizorem aż 6 godzin i 18 minut dziennie (to niemal dwukrotność średniej krajowej). Radio towarzyszy codziennie ponad połowie z nich (52%).
- Ponad 60% seniorów deklaruje podstawowe kompetencje cyfrowe. Ich główną barierą w sieci jest jednak skomplikowana, nieintuicyjna nawigacja. Naturalnym kanałem dotarcia do tej grupy jest Facebook (używa go aż 75% seniorów), wyszukiwarka Google oraz YouTube.
- Co zaskakujące, co piąty polski senior regularnie słucha podcastów. Ta grupa generuje gigantyczne wzrosty w m-commerce – częstotliwość ich zakupów przez aplikacje mobilne wzrosła o 120% rok do roku.

Pokolenie X (1961-1979): Architekci kapitalizmu i wyznawcy nostalgii
Pokolenie X to z kolei ludzie, którzy wchodzili w dorosłość na przełomie ustrojowym – aktywnie współtworzyli wolnorynkową Polskę, często pracując po 14 godzin dziennie. Przetrwali już co najmniej dwie rewolucje (systemową i technologiczną), a teraz – jako aktywni zawodowo 45-64 latkowie – stają przed kolejną: erą sztucznej inteligencji.
Co musi wiedzieć marketer?
- „70 is the new 17”. Pokolenie X i starsi Boomersi tworzą tzw. silver generation. Do 2050 roku blisko 45% Polaków będzie miało ponad 50 lat, którzy oczekują traktowania ich jako osób nowoczesnych i aktywnych, a nie protekcjonalnego tonu „dla seniora”.
- „Iksy” uwielbiają wracać do wspomnień z lat 80. i 90. Aż 70% z nich ogląda na YouTube materiały poświęcone ludziom i wydarzeniom z przeszłości. Sentyment i powrót do korzeni to świetny driver zakupowy dla tej grupy.
- To pokolenie szuka realnych korzyści. Programy lojalnościowe, kupony i zniżki działają na nich bezbłędnie. W sieci szukają informacji, a nie czystej rozrywki – stąd kluczowa rola reklam SEM i prostych banerów w GDN.
Milenialsi (1980-1996): Dorosłość w kryzysie i „millenial cringe”
Wychowani na styku dwóch światów – analogowego dzieciństwa i cyfrowej dorosłości. Choć wpojono im zasadę „ucz się dobrze, a osiągniesz sukces”, ich wejście na rynek pracy zostało naznaczone poczuciem ciągłego kryzysu i ekonomicznej niepewności. Przypięto im łatkę „roszczeniowych”, podczas gdy ich dążenie do autentyczności często wyraża się poprzez świadomą konsumpcję.
Co musi wiedzieć marketer?
- Być ponad mieć. To oni zrodzili kulturę hipsterów, redefiniując luksus. Prestiż nie wynika dziś dla nich z posiadania drogich dóbr, ale z posiadania dóbr „właściwych” – niszowych, ekologicznych, rzemieślniczych. Liczy się doświadczenie i jakość życia.
- Młodsi milenialsi (i zilenialsi) redefiniują tradycyjne normy społeczne. Zamiast modelu 2+1 coraz częściej stawiają na życie solo lub w parach, stając się dumnymi „psiodzicami”.
- Choć ich estetyka bywa wyśmiewana przez Zetki jako millenial cringe, milenialsi ponad wszystko cenią zrównoważony rozwój, transparentność i marki zaangażowane społecznie.
Generacja Z (1995-2010): Cyfrowi tubylcy z pragmatycznym podejściem
Dorastali w całkowicie zdigitalizowanym świecie. Kryzysy ekonomiczne ogołociły ich ze złudzeń, że dyplom wyższej uczelni gwarantuje bezpieczną przyszłość. Łączą silny idealizm (prawa mniejszości, inkluzywność, ekologia) z zaskakującym pragmatyzmem zawodowym – w przeciwieństwie do mobilnych milenialsów, Zetki bardzo cenią stabilną umowę o pracę.

Co musi wiedzieć marketer?
- Konsumują media w sposób błyskawiczny. Platformy społecznościowe służą im do odkrywania nowych trendów i twórców, a nie tylko do podtrzymywania relacji.
- Choć uciekają w technologię, przejawiają silną nostalgię za erą Y2K i szukają momentów na cyfrowy detoks.
Gen Alpha (2010-2025) oraz Gen Beta (2025-2039): AI-Natives w świecie „szklanych ekranów”
Generacja Alfa to pierwsze pokolenie w całości ukształtowane w XXI wieku. Jako AI-Natives oraz Generation Glass nie znają świata bez smartfonów i algorytmów sztucznej inteligencji. Z kolei nadchodząca Generacja Beta (urodzeni od 2025 roku) wejdzie w krajobraz medialny, w którym ze względu na wszechobecność generatywnego AI autentyczność żadnej informacji nie będzie z góry gwarantowana.

Co musi wiedzieć marketer?
- Dzieci z generacji Alfa już teraz wykazują ogromną niezależność, redefiniując pojęcie sukcesu i stawiają na dobrostan psychiczny oraz ekologię.
- Dla Generacji Beta kluczową kompetencją życiową i rynkową stanie się zdolność do oddzielania prawdy od deepfake’ów i treści generowanych przez AI. Marki będą musiały budować radykalną transparentność, by zdobyć ich zaufanie.
Jakie są wnioski dla marketerów
W pigułce:
- Dopasuj kanał do nawyków, nie do mody. Nie szukaj Boomersów na TikToku (chyba że celujesz w te 8% zaawansowanych cyfrowo), ale nie oferuj też „Iksowi” nudnego, tradycyjnego formatu, jeśli chcesz zagrać na jego nostalgii.
- Szanuj język odbiorcy. Unikaj wymuszonego slangu młodzieżowego w komunikacji do Zetek (wyczują fałsz w sekundę) i nie uderzaj w protekcjonalny ton wobec dojrzałych konsumentów z Silver Generation.
- Nadchodzące roczniki będą najbardziej sceptycznymi konsumentami w historii. Autentyczność przestanie być wyświechtanym frazesem z briefu, a stanie się warunkiem przetrwania marki na rynku.
