Muzeum w Dublinie pyta, co dziś znaczy być Irlandczykiem

Muzeum w Dublinie pyta, co dziś znaczy być Irlandczykiem
W Dublinie ruszyła kampania „Irish is…”. Muzeum irlandzkiej emigracji wykorzystało billboardy, prasę i radio, żeby pokazać irlandzkość nie jako jeden symbol, ale zbiór historii, wspomnień i skojarzeń.
O autorze
2 min czytania 2026-07-09

W Dublinie pojawiły się reklamy zaczynające się od słów „Irish is…”. Można je czytać jako „Irlandzkość to…”, ale muzeum nie dopisuje jednej odpowiedzi. W kampanii przygotowanej przez agencję The Public House każde hasło prowadzi w inną stronę: raz w stronę żartu, raz rodzinnej historii, raz emigracji, raz wpływu Irlandczyków na kulturę poza krajem.

Kampania ruszyła 8 lipca 2026 roku i obejmuje reklamę zewnętrzną, prasę oraz radio. W Dublinie wykorzystano m.in. nośniki przy trasach DART, czyli miejskiej kolei, oraz LUAS, lokalnego tramwaju. Część reklam ustawiono tak, żeby prowadziły ludzi w stronę EPIC — muzeum poświęconego historii irlandzkiej emigracji.

EPIC mieści się przy Custom House Quay, w dawnych dokach Dublina. Lokalizacja pasuje do tematu kampanii: muzeum opowiada o ludziach, którzy wyjeżdżali z Irlandii, i o diasporze, czyli osobach irlandzkiego pochodzenia mieszkających poza krajem. Według samej instytucji historia irlandzkiej emigracji sięga ponad 1500 lat.

Hasła nie trzymają się jednego tonu. The Public House napisało ich setki: część jest radosna, część smutna, część prowokacyjna albo celowo dziwna. Przy muzeum emigracji taki rozrzut ma sens: wyjazd z kraju może oznaczać szansę, stratę, przymus, awans, tęsknotę albo rodzinne historie opowiadane kilka pokoleń później.

LinkedIn logo
Na LinkedInie obserwuje nas ponad 100 tys. osób. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

Na stronie kampanii EPIC pokazuje, że „Irish” nie musi oznaczać tylko miejsca urodzenia. Muzeum pisze o społecznościach tworzonych wokół irlandzkich sportów gaelickich, o pubach jako miejscach spotkań za granicą, o projektantach i artystach korzystających z irlandzkich korzeni oraz o poczuciu domu, które ludzie zabierają ze sobą po wyjeździe.

„Irish is…” rozwija komunikację, którą EPIC prowadzi od kilku lat. W 2022 roku muzeum i The Public House przygotowały kampanię „This Is Not Us”, opartą na podpowiedziach Google dotyczących Irlandczyków. Rok później agencja sprawdzała, jak generator obrazów AI przedstawia „Irish man”. W wygenerowanych grafikach powtarzały się alkohol, agresja i stylizacja na leprechauna, czyli skrzata z irlandzkiego folkloru.

Słuchaj podcastu NowyMarketing

W 2025 roku EPIC wróciło do tematu filmowych klisz. „Dear Erin” wyglądało jak zwiastun hollywoodzkiej produkcji o Irlandii, ale film nigdy nie miał powstać. Była to reklama muzeum, która celowo zebrała w jednym miejscu ograne motywy: koniczynki, whiskey, tweed, przemoc i przesadzony akcent.

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się

Nowa kampania jest mniej zaczepna. Nie pokazuje już tylko, jak źle inni przedstawiają Irlandię, ale zbiera własne odpowiedzi na pytanie, czym jest irlandzkość. Hasło prowadzące brzmi „Irish is… found at EPIC”. Muzeum nie podało budżetu kampanii ani pełnej listy przygotowanych haseł.

Źródła: LBBOnline, Ads of the World, EPIC The Irish Emigration Museum, AdWorld.