Content is a king – czyli o pracy copywriterów w dniu ich święta

Content is a king – czyli o pracy copywriterów w dniu ich święta

30 września przypada Światowy Dzień Copywritera. To świetna okazja, żeby lepiej poznać specyfikę branży, z której „produktami” codziennie spotyka się każdy internauta.

Choć copywriterzy odpowiedzialni są za teksty pojawiające się na stronach www, o ich profesji wiadomo niewiele. Chcesz dowiedzieć się, jak pracują copywriterzy i co w swojej pracy cenią sobie najbardziej? O tym już za chwilę.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Co (tak naprawdę) robi copywriter?

Największa grupa zrzeszająca profesjonalnych copywriterów na polskim Facebooku liczy sobie już około 9 tysięcy członków. Nie są oni celebrytami jak influencerzy, ale łączna wartość produktów i usług, które firmy sprzedają m.in. dzięki ich treściom, spokojnie może być liczona w milionach złotych. Wielu copywriterów przyznaje, że nawet wytłumaczenie najbliższym tego, czym się zajmują, jest trudne – bo przecież pisanie tekstów do internetu, to nie to samo, co dziennikarstwo. Z kolei tworzenie haseł reklamowych również nie oddaje pełnego charakteru profesji, jaką stał się dziś copywriting.

W rzeczywistości specjaliści od contentu odpowiadają na potrzeby wielu grup docelowych. Zaliczają się do nich zleceniodawcy, ich klienci, ale także specjaliści od content marketingu, SEO, kampanii PPC oraz projektanci stron www, audytorzy czy eksperci od UX.

– Może się wydawać, że copywriting jest monotonnym tworzeniem opisów produktów i usług. Jednak tak naprawdę jest to w dużej mierze wpływanie na emocje czytelników. Jako copywriter muszę umieć spojrzeć na świat zarówno oczami zleceniodawcy, jak i jego klientów. Ubieram w słowa uczucia, korzyści, cechy produktów i satysfakcję z ich posiadania. Słowa kreują wizerunek marki, budują jej więź z odbiorcami, promują i sprzedają. Dlatego po napisaniu tekstu zawsze robię przerwę, by móc wrócić do niego z „czystą głową”. Tekst jest dobry wtedy, gdy czytając go ponownie, chcę kupić produkt, który opisywałam – podkreśla Anna Sitarz, od lat tworząca treści na potrzeby renomowanych agencji SEO.

Gdzie szukać zleceń?

Największą bolączką osób zaczynających przygodę z webwritingiem jest oczywiście brak stałych, atrakcyjnych zleceń na treści. Potencjalni klienci najczęściej oczekują doświadczenia, bogatego portfolio oraz referencji. Dlatego na początku warto poświęcić trochę czasu i zbudować własną markę od podstaw.

Świetnym pomysłem jest założenie bloga, na którym można zaprezentować styl pisania oraz swój „pisarski” warsztat. Wielu copywriterów zaczyna od popularnych portali łączących autorów z osobami zamawiającymi publikacje na konkretne tematy. Sporo ofert pracy dla copywriterów czeka w grupach na Facebooku – również tam warto aktywnie budować sieć kontaktów.

Konsekwentne doskonalenie umiejętności w połączeniu ze skuteczną promocją (strona www, social media) pozwalają pozyskiwać „z polecenia” coraz atrakcyjniejszych klientów lub nawiązywać współpracę z agencjami. Doświadczeni autorzy przyznają, że po pewnym czasie sytuacja ulega odwróceniu – zlecenia zaczynają ich „szukać”, a nie odwrotnie.

8 tomów „Gry o tron” w miesiąc

Dobrzy copywriterzy najczęściej współpracują z uznanymi agencjami SEO/SEM, gdzie wspierają działania contentmarketingowe oraz link building. Z tymi największymi, jak np. poznańska Grupa TENSE, współpracuje ponad setka copywriterów, którzy łącznie w ciągu miesiąca piszą kilka milionów znaków, czyli tyle, ile mieści się w 8 tomach „Gry o tron”.

Do zalet współpracy z agencjami należą z pewnością stabilność zatrudnienia oraz możliwość doskonalenia swojego warsztatu. Dużym atutem jest również szansa realizowania zleceń dla znanych firm – w tym marek z segmentu premium. Co więcej, praca dla dużych graczy z branży pozycjonowania oraz marketingu online dobrze „wygląda” w CV. Potencjalny, przyszły pracodawca z pewnością weźmie takie doświadczenie pod uwagę w rekrutacji.

Copywriter – zawód stworzony do home office?

Wielu content designerów współpracuje ze swoimi klientami w modelu freelance. Niektórzy z nich prowadzą własne biznesy. Biorąc pod uwagę, że – oprócz samoorganizacji i umiejętnego zarządzania czasem – do pracy wystarczy zazwyczaj komputer z dostępem do internetu, nic nie stoi na przeszkodzie, aby swój zawód wykonywali zdalnie.

Gdy wraz z początkiem pandemii wiele branż niemal z dnia na dzień przeszło na pracę zdalną, spora część copywriterów ze spokojem przyjęła nową rzeczywistość. Wszystko dlatego, że w tym zawodzie pracowało się w ten sposób na długo przed lockdownem. W przypadku agencji SEO/SEM zdalna współpraca z twórcami treści stanowi podstawowy model działania. Wypracowane przez lata standardy oraz gotowe narzędzia, w tym m.in. serwisy do zamawiania i rozliczania treści, pozwalają branży content marketingu w pełni odpowiadać także na potrzeby firm, które na jakiś czas przeniosły swoją działalność całkowicie z offline do online.

Dzień z życia copywritera

Anna Sitarz zwraca uwagę również na fakt, że copywriting to nie tylko możliwość pracy z każdego miejsca na ziemi lub z zacisza własnego domu, w ulubionym dresie, z kubkiem gorącej kawy. To przede wszystkim połączenie pracy i radości kreowania świata słowami. Jak więc wygląda typowy dzień z życia copywriterów?

Wielu z nich wstaje wczesnym świtem, natychmiast siadając do komputera. Doceniają wówczas ciszę oraz fakt, że o 6 rano raczej nie odwiedzi ich kurier, inkasent z gazowni ani koleżanka.

Tworzenie wysokiej jakości tekstów wymaga umiejętności korzystania z wielu  źródeł. Wbrew pozorom – brief od klienta nie zawsze wystarcza do napisania dobrych treści. Dlatego research to kolejny, obowiązkowy punkt planu dnia copywritera.

Redagowanie treści „do internetu” to również konieczność sprostania oczekiwaniom zleceniodawców, ale przede wszystkim – odbiorców treści. Oznacza to, że chcąc być dobrym copywriterem, należy nauczyć się poprawiać, redagować oraz skracać swoje teksty. Zasada „minimum słów – maksimum treści” doskonale sprawdza się w świecie, w którym czytelnicy na długie artykuły reagują… alergicznie. 

Czy copywriting to zajęcie dla każdego?

Łączenie kreatywnej pracy z codziennym życiem samo w sobie może być wyzwaniem. Zwłaszcza wtedy, gdy oprócz rozwiewania wątpliwości zakupowych klientów i „wyrabiania” się z deadline’ami, trzeba dodatkowo zająć się domem, dziećmi, psem oraz innymi obowiązkami. Dlatego w zawodzie copywritera najlepiej poradzą sobie osoby, które oprócz doskonałego warsztatu, potrafią również dobrze zarządzać własnym czasem. Umiejętność tę do perfekcji opanowała Małgorzata Kalbarczyk-Leonczuk – freelance copywriterka & content designerka. Pytana o to, co najbardziej lubi w copywritingu, odpowiada: „To, że dzięki tej pracy stale poszerzam swoją wiedzę, rozwijam się i każdego dnia dowiaduję czegoś nowego. Bardzo sobie cenię totalną swobodę tworzenia, efektywność, możliwość selekcji zleceń. To, że mogę spełniać marzenia i decydować, jak wygląda mój dzień. Bardzo doceniam to, że mam możliwość godzenia mojej pracy z macierzyństwem”. 

Jednocześnie zwraca uwagę na nieustanną presję czasu, która wymaga od copywritera naprawdę dobrego planowania. Pytana o największą uciążliwość copywritingu, nie ma wątpliwości: niezapowiedziane telefony, oraz inne „rozpraszacze”, które wybijają z rytmu podczas pisania. Małgorzata nie jest w tym odosobniona. Z badań przeprowadzonych przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Gumtree.pl przy współpracy z Randstad, wynika, że rozpraszające bodźce to drugi, najczęściej wskazywany minus pracy zdalnej (uznało tak 21% ankietowanych) – zaraz po braku kontaktu ze współpracownikami (26%).

Copywriter nie tylko od święta

Wykonując zawód copywritera, jednocześnie warto znaleźć pasję pozwalającą choć na chwilę zapomnieć o pisaniu, researchu, mailach i zleceniach. To podstawa! Niektórzy w przerwie między jednym a drugim tekstem wychodzą pobiegać, inni siadają przy maszynie do szycia, a pozostali tworzą fantastyczne rękodzieła lub realizują się na innych polach. Każdy ma swój sposób na reset. Najważniejsze, żeby złapać odpowiedni balans pomiędzy życiem a pracą. To najlepszy sposób, aby nie tylko w Światowy Dzień Copywritera, ale przez cały rok, odczuwać satysfakcję z wykonywanej pracy.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij