Zaczęłam używać VPN-a. Teraz nie wyobrażam sobie pracy zdalnej bez tej usługi

Zaczęłam używać VPN-a. Teraz nie wyobrażam sobie pracy zdalnej bez tej usługi

Do bezpiecznej pracy z domu? Do użytku prywatnego? Do czego właściwie może nam służyć sieć VPN? Przyznam, że nie do końca wierzyłam, że taka funkcja może się u mnie sprawdzić - a jednak! Oto kilka codziennych sytuacji, w których przekonałam się, że VPN jest jednak potrzebny.

Pandemia dotknęła nie tylko duże firmy, ale także te mniejsze. Jako redakcja jesteśmy aktualnie rozdzieleni - każdy pracuje z zacisza swojego domu i korzysta z prywatnych sieci internetowych. Taka sytuacja nie sprzyjała bezpieczeństwu danych - istnieje zagrożenie, że podczas np. logowania się na naszej stronie wyciekną pewne poufne informacje.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Aby uniknąć włamań i kradzieży danych zaopatrzyliśmy się w usługę VPN, czyli „Virtual Private Network” („wirtualna sieć prywatna”), która szyfruje wszystkie działania w Internecie i chroni tożsamość online. Korzystając z tego rodzaju sieci możemy w bezpieczny sposób używać aplikacji i stron internetowych. Jednak co dokładnie zyskałam dzięki własnemu VPN? Oto kilka przykładów sytuacji, które potwierdzają, że dzisiaj VPN na home office jest niezwykle przydatny.

VPN podczas pracy zdalnej

Odkąd jestem w posiadaniu VPN-a, czuję się znacznie bezpieczniej pracując z domu. Usługa udostępnia mechanizm oparty na połączeniu sieciowym i stworzeniu swego rodzaju wirtualnego tunelu.Ten tunel przechodzi przez publiczny internet, ale bezpośrednio łączy urządzenia pracowników z siecią firmy - tędy przechodzą wszystkie dane, czyli w obu kierunkach, ale bez wychodzenia na zewnątrz. Informacje są chronione przez szyfrowanie i protokoły bezpieczeństwa, dzięki czemu mamy pewność, że nie wpadną w niepowołane ręce.

Teraz przesyłanie jakichkolwiek danych między członkami naszej redakcji jest obarczone dużo mniejszym ryzykiem. Małe i “niewidoczne” działanie, które może zaoszczędzić w przyszłości wielu nerwów.

Sprawdzanie cen bez obaw o ich wzrost

Zanim zaczęłam korzystać z VPN, jakakolwiek rezerwacja przeprowadzana w sieci wiązała się z kilkukrotnym otwieraniem strony usługodawcy w różnych przeglądarkach internetowych. Dlaczego? Wyszukiwarki typu Booking.com śledzą każdą aktywność, zapamiętują wyświetlaną początkowo stawkę, a po jakimś czasie ją “podbijają”, czyli np. wyświetlają droższe oferty. Na takich stronach pojawia się też problem “dyskryminacji cenowej” - firmy online mogą oferować wyższe ceny, jeśli zobaczą, że znajduję się w bardziej zamożnym mieście. Niepotrzebne wydawanie pieniędzy - tego chcemy uniknąć.

Fakt jest taki, że w ostatnim czasie nie miałam okazji rezerwować żadnego lotu, ani hotelu (wiadomo, lockdown), ale czasem przeglądam sobie różne oferty z nadzieją, że już wkrótce będę mogła odbyć pierwszą od dłuższego czasu daleką podróż. Przekonałam się, że VPN może ułatwić i przyspieszyć proces rezerwacji - przy mojej kolejnej wizycie na danej stronie cena wypożyczenia nie zmieniła się. VPN, w połączeniu z włączonym blokowaniem śledzenia w przeglądarce internetowej sprawił, że stałam się całkowicie anonimowa na stronie i bez kombinowania mogłam sprawdzać stawki przewoźników czy na wyszukiwarkach miejsc noclegowych.

Zapomniałam, czym są natrętne reklamy

Mówi się, że człowiek szybko przyzwyczaja się do luksusu, a tym bezsprzecznie jest dzisiaj odbieranie różnych treści bez reklam. Tak jak poradziłam sobie z tym problemem na komputerze, instalując w przeglądarkach Adblocki, tak najbardziej natrętne reklamy atakowały mnie jeszcze na smartfonie.

Niektórzy dostawcy, jak np. Surfshark, udostępnia użytkownikom funkcję CleanWeb (zarówno na komputer, jak i smartfon), która zatrzymuje próby phishingu lub ataku złośliwego oprogramowania. Dzięki temu od razu zauważyłam brak wyskakujących okienek z reklamami, a także mniejszą liczbę sugestii reklamowych, które były efektem działania sprawnych trackerów.

Szyfrowanie tak, ale niekoniecznie wszystkiego

Nie można jednak popadać w skrajności - nie ma sensu próbować szyfrować każdej naszej czynności w sieci, gdyż strony będą działały wolniej. Whitelister to przydatna funkcja, która umożliwia wybranym aplikacjom pominięcie połączenia VPN - wówczas szyfrowaniem objęta jest tylko część ruchu, umożliwiając przy tym określonym witrynom i usługom bezpośredni dostęp do naszych danych.

Dużą zaletą Whitelister jest to, że nie muszę ciągle łączyć się i rozłączać z VPN, gdy korzystam z różnych usług, np. z usług bankowych, czy gier online. Dzięki temu uzyskuję również dostęp do podłączonych zewnętrznych urządzeń (np. drukarka), a jednocześnie chronię usługi i strony internetowe, które najbardziej tego potrzebują. Do tej pory korzystałam z tej funkcji w warunkach domowych, gdzie mam prywatną sieć zabezpieczoną hasłem, ale chyba nie polecałabym tego rozwiązania podczas korzystania z sieci publicznej.

Do oglądania różnych bibliotek Netflixa

Na koniec opcja, która jest przydatna już stricte do celów rozrywkowych. Wiedzieliście, że w niemal każdym kraju biblioteka tytułów Netflixa jest nieco inna? Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale okazało się, że faktycznie np. Amerykanie mają dostęp do zupełnie innych filmów i seriali. Dzięki usłudze VPN mogłam ukryć swój prawdziwy numer IP, wybrać lokalizację “Stany Zjednoczone, Nowy Jork” i w ten sposób “przenieść” się na inny kontynent. Skutek? Obejrzenie w miesiąc wszystkich sezonów The Office… nie wiem akurat, czy powinnam zaliczyć to do plusów, ale wy może obejrzycie np. jakiś film dokumentalny, który jest dostępny poza granicami Polski. Warto wiedzieć, że firma Surfshark udostępnia aż 15 bibliotek z innych krajów!

Wymieniłam chyba wystarczającą liczbę powodów, dla których warto zainteresować się usługą VPN. Jak jednak wybrać odpowiedniego dostawcę tej usługi? Takiego, który nie gromadzi logów, pomoże w razie problemów technicznych i zapewnia najlepszy rodzaj szyfrowania, oparty na zaawansowanych protokołach? Niezależnie od wielkości firmy i godzin jej pracy, Surfshark pomaga użytkownikom poprawić bezpieczeństwo online w bardzo prosty sposób - wystarczy jedna szybka instalacja oprogramowania. Interface jest jasny i przejrzysty - szybko znajdziesz w nim przycisk “połącz”, który od razu uruchomi działanie usługi.

Dodatkową zaletą Surfshark jest opcja dzielenia się usługą z innymi domownikami, gdyż 1 subskrypcja = nieograniczone urządzenia. W ten sposób zadbamy nie tylko o swoje bezpieczeństwo (usługę zainstalowałam na dwóch komputerach i smartfonie), ale na wszystkich urządzeniach w domu (w tym na telewizorze). Jak widać korzyści płynące z używania VPN są ogromne - to nie tylko zwiększenie własnego bezpieczeństwa, ale też wygoda i pełen dostęp do swoich zasobów dookoła świata.

Zapoznaj się z ofertą Surfshark dla osób i małych firm, które pracują z domu.

Materiał powstał we współpracy z Surfshark

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij