Kamil Górecki (Fantasyexpo): Sponsoring e-sportu to inwestycja w maksymalnie zaangażowaną społeczność

Gaming

partnerem merytorycznym działu jest fantasyexpo

Kamil Górecki (Fantasyexpo): Sponsoring e-sportu to inwestycja w maksymalnie zaangażowaną społeczność

Kamil Górecki to CEO Fantasyexpo – agencji gamingowej zajmującą się doradztwem strategicznym dla marek. Kamil opowiada o korzyściach płynących ze sponsoringu e-sportu i możliwościach wspierania drużyn, wydarzeń czy influencerów.

Według raportu Newzoo w 2021 r. globalny rynek e-sportowy wart był ponad miliard dolarów. Z tego 59% stanowiły przychody ze sponsoringu. Skąd taki wzrost zainteresowania sponsoringiem wśród marek?

Sponsoring e-sportowy jest budowany i promowany od lat, co przekłada się na wzrost jego popularności każdego roku. Tworzone są narzędzia i badania mierzące skuteczność, jak i rozwiązania służące do implementacji treści reklamowych na transmisjach, w grach oraz na streamach. Dodając do tego ciągłą edukację marek ze strony drużyn e-sportowych, organizatorów lig, czy takich firm jak nasza – nie dziwi fakt dynamicznych wzrostów rok do roku. Jako insider rynku mogę zapewnić, że 2022 r. przyniesie wiele zaskoczeń związanych ze sponsoringiem e-sportowym, i to w skali globalnej.

Czy sponsorowanie e-sportu ma sens tylko, kiedy jest się marką związaną stricte z gamingiem?

Absolutnie nie. Każda marka ma szansę przeprowadzić udane kampanie w tym obszarze. Oczywiście, graczowi łatwiej będzie zakomunikować i sprzedać, to co jest mu potrzebne, dlatego marki endemiczne mają nieco prostsze zadanie. Istnieje jednak szereg brandów nieendemicznych dostarczających produkty, które charakteryzują się niskim progiem nabycia – np. przekąski czy napoje, które też można śmiało komunikować e-sportowej społeczności. Ich brand może być wyjątkowo atrakcyjny dla danej TG i szeroko rozumianego e-sportu.

Marce też może zależeć na takiej współpracy, by na kanwie danej kampanii budować powagę i atrakcyjność swojego biznesu. Ponadto branże motoryzacyjna czy finansowa mogą wchodzić w e-sport, ponieważ ich komunikacja zaowocuje i zjedna sobie społeczność, by kiedyś przełożyć się na decyzje zakupowe. Gracz to też człowiek, który ma swoje potrzeby i przyzwyczajenia. A my jesteśmy w stanie je zbadać i przeanalizować. Dzięki tym wynikom możemy dostosować komunikację w oparciu o otrzymane insighty, aby osiągnęła spektakularne wyniki w swojej kategorii.

Jakie są w ogóle korzyści ze sponsorowania e-sportu?

E-sport jest mały i mówię to ja, ale mały w tym sensie, że stanowi zaledwie JEDEN procent gamingu. Piękno tkwi w jego dynamice. To, z jakim impetem co roku rośnie. Jaka praca i emocje mu towarzyszą, z jaką upartością organizatorzy rozgrywek, drużyny, gracze, streamerzy i wydawcy gier budują ten cudowny, e-sportowy świat. Sponsoring e-sportowy to inwestycja w maksymalnie zaangażowanej społeczności, która globalnie od lat uznawana jest za wartą dialogu – choć niszową.

Jest to jednak nisza z zasobnym portfelem i ciekawymi insightami. Dodatkowo coraz lepiej przebadana i przeanalizowana. Śmiało mogę pokusić się o stwierdzenie, że sponsorowanie e-sportu to sponsoring rozrywki XXI wieku. To podążanie za trendami i autentyczność w komunikacji – oczywiście, jeśli jest uszyta na miarę.

Jakie są formy sponsoringu e-sportu? To nie jest tylko finansowanie drużyn, prawda? Niektóre marki obejmują patronatem całe wydarzenia

Sponsoring e-sportowy czerpie ze sportów tradycyjnych i jest praktycznie jego odbiciem. Patrząc przez ten pryzmat, otrzymujemy całą paletę rozwiązań gotowych do implementacji – począwszy od umieszczenia logotypu na koszulce, poprzez działania z konkretnymi zawodnikami, a kończąc na wsparciu reklamowym rozgrywek e-sportowych – turniejów, lig oraz ich transmisji i elementów z nią związanych, czyli np. powtórki, przerwy czy analiza. Można nawet sponsorować arenę czy stadion, bowiem takie również w e-sporcie istnieją.

Pandemia wpłynęła na rozwój e-sportu, ale czy po zdjęciu lockdownu i powrotu tradycyjnych wydarzeń, zainteresowanie zmniejszyło się?

Utrzymuje się na stale wysokim poziomie. Ten wzrostowy trend dalej będzie tak wyglądał, a to dlatego, że to, właśnie e-sport i gaming zyskują na znaczeniu, zaskarbiając sobie sympatię coraz to nowszych fanów, detronizując inne passion pointy. Nie da się ukryć, że wszyscy – zarówno organizatorzy, drużyny, jak i gracze oraz fani tych widowisk – tęsknią za LAN-ami, czyli eventami e-sportowymi. Chcemy powrotu PGA, finałów Polskiej Ligi E-sportowej z udziałem fantastycznych gości, czy Intel Extreme Masters, który zapoczątkował tę niefortunną serię zamykania eventów.

E-sportowcy to często influencerzy. Jakie branże mogą skorzystać na tego typu influencer marketingu?

Niestety, ale muszę zaprzeczyć. E-sportowcy bardzo często zapominają o komunikowaniu się ze swoimi odbiorcami w sposób zaplanowany i regularny za pomocą swoich mediów społecznościowych. Choć wywierają ogromny wpływ na rzeszę fanów, to w głównej mierze oparte jest to na merytoryce ich działań. Gracz ma grać, więc rolą e-sportowca jest dawanie przykładu swoimi umiejętnościami na serwerze – w grze, a nie w social mediach. Nie znaczy to, że marketer powinien skreślić takiego kandydata.

Do takiej współpracy należy podejść mądrze i świadomie, wykorzystać odpowiednie narzędzia i kanały komunikacji, tak by dotrzeć do preferowanej grupy odbiorców. Można w tych działaniach osiągnąć wiele spektakularnych sukcesów, jednak nie należy iść na skróty utartymi schematami. Istnieją też e-sportowcy, którzy prowadzą wzorcową pod względem regularności i utrzymania zaangażowania społeczności komunikację na swoich kanałach.

Dla przykładu możemy wspomnieć o sylwetce Jankosa, Taza i PashaBiceps, i to jeszcze przed odejściem na jego e-sportową emeryturę. Konsekwentne działania z czasem się zwracają, wraz ze wzrostem społeczności na kanałach, co bezpośrednio wpływa na wartość wizerunku danego gracza.

Wokół e-sportu i ogólnie gamingu rosną różnego rodzaju startupy. W tym np. polskie inSTREAMLY – obserwujesz tę scenę?

Jako globalny uczestnik rynku gamingowego bardzo dokładnie obserwujemy takie działania i współpracujemy z różnymi startupami, na różnym etapie ich rozwoju. Jako przykład mogę przytoczyć markę Aggero, z którą działamy od czasu powstania koncepcji na ich biznes. Oczywiście takich startupowych projektów jest ogrom. Trudniejszym regionem do śledzenia jest rynek azjatycki, który nieco odcina się od reszty świata, a więc tam niestety może nam coś umykać.

Staramy się jednak zwracać szczególną uwagę na takie projekty i trzymać rękę na pulsie. Ponadto jest sporo wydarzeń e-sportowych, takich jak E-sport Bar w Cannes i Miami, które regularnie odwiedzamy jako Fantasyexpo, od ich pierwszej edycji. To miejsca, gdzie spotykamy wiele firm, które mają ciekawe pomysły na biznes.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij