Billboard „Nadchodzi koniec, Jarosławie” nie pojawił się w Warszawie. AMS zrywa umowę z Michałem Marszałem

Billboard „Nadchodzi koniec, Jarosławie” nie pojawił się w Warszawie. AMS zrywa umowę z Michałem Marszałem

Przed siedzibą PiS jednak nie zawisł billboard o treści „Nadchodzi koniec, Jarosławie”. Firma AMS w ostatniej chwili zerwała umowę z Michałem Marszałem związanym z tygodnikiem „Nie” i odmówiła wywieszenia plakatu przy ul. Nowogrodzkiej.

fot. facebook.com/TygodnikNIE

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

AMS zrywa umowę, ponieważ boi się zniszczenia billboardu

Michał Marszał, administrator profili „Tygodnik Nie” w mediach społecznościowych, utworzył zbiórkę pieniędzy, z których zamierza ufundować podcast, program na YouTube, kreskówki oraz „memowy portal informacyjny”. Już w dobę od rozpoczęcia zbiórki pomysłodawca akcji zebrał ponad 15 tys. zł. Dzięki wpłatom darczyńców udało się także zgromadzić środki na zakup billboardu przy siedzibie Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie

Umowa z firmą AMS została podpisana już w czerwcu br. Zgodnie z ustaleniami, billboard miał pojawić się przy ul. Nowogrodzkiej 16 sierpnia. Okazuje się, że do realizacji zlecenia jednak nie doszło. W dniu realizacji happeningu Michał Marszał opublikował w mediach społecznościowych pismo, które otrzymał od Tomasza Kędziory, radcy prawnego AMS. Z komunikatu wynika, że firma wycofała się z umowy, „obawiając się zniszczenia swojego ośnika reklamowego”.

AMS S.A. ma prawo do odmowy przeprowadzenia ekspozycji reklam klienta na wypadek, gdy treść lub forma reklamy obiektywnie narażałaby nośnik reklamowy na wysokie ryzyko zniszczenia wskutek aktów wandalizmu – czytamy w komunikacie.

Michał Marszał odpowiada

W odpowiedzi na otrzymane pismo, admin profili tygodnika „Nie” opublikował krótkie oświadczenie na Facebooku. Marszał zwraca uwagę, że nośnik reklamowy znajduje się wysoko nad ziemią, zatem ryzyko zniszczenia billboardu jest znikome. Dziennikarz podaje wątpliwość to, że ktokolwiek zniszczyłby plakat i sugeruje, że „ludzie raczej przychodziliby tu bić brawa”.

Oświadczenie Marszała kończy się zapowiedzią, że napis o treści „Nadchodzi koniec, Jarosławie” ostatecznie pojawi się pod siedzibą PiS.

Przyjedziemy tu z przyczepką, tablicą LED, albo z innym wynalazkiem i postawimy ten billboard, a także inne billboardy w setkach miejsc w całej Polsce – puentuje dziennikarz.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij