Mikroseriale i mikrodramy, czyli krótkie, pionowe formy wideo stworzone z myślą o oglądaniu ich na smartfonach, błyskawicznie zyskują popularność. Jak pokazują dane WPP Media, w Polsce z dedykowanych aplikacji do oglądania tego rodzaju formatów korzysta już około 3,5 mln odbiorców, a niemal 10 mln miało z nimi styczność w mediach społecznościowych.
Ten trend postanowiła wykorzystać również Biedronka i w swoich kanałach w mediach społecznościowych opublikowała pierwszy z serii odcinków miniserialu.
Kot Sebastian bohaterem miniserialu od Biedronki
W opublikowanym w social mediach formacie poznajemy jej głównego bohatera, jakim jest kot Sebastian. Wokół jego codziennych przygód zbudowano lekką fabułę, która w żadnym stopniu nie przypomina klasycznego spotu telewizyjnego. Odcinek jest krótki, ma angażować, a do jego powstania wykorzystano sztuczną inteligencję.
Choć cała seria ma wymiar rozrywkowy, jest również przemyślanym elementem strategii promocyjnej. W historię czworonoga wpleciono bowiem lokowanie produktów dostępnych na półkach Biedronki. W premierowych epizodach kluczową rolę odgrywa marka własna żeli do prania Ultra.
Zachwyt czy krytyka? Internauci podzieleni
Miniserial Biedronki wywołał w sieci najpewniej spodziewaną falę dyskusji, a reakcje internautów nie są jednoznacze. Część odbiorców krytycznie ocenia sięganie po AI, określając produkcję mianem „AI slop” („AI slop… Biedronko, jesteście lepsi niż to…”), a nawet nostalgicznie dopytując o tradycyjne, kultowe spoty sieci z lat dwutysięcznych („Ehhh gdzie te reklamy biedry z lat dwutysięcznych”).
Po drugiej stronie barykady znaleźli się jednak fani, którzy docenili lekki scenariusz, humor i transparentność w wykorzystaniu nowych technologii. Zwolennicy formatu podkreślają, że jawne użycie AI w połączeniu z dobrym pomysłem nie czyni reklamy gorszą, stanowiąc po prostu ciekawy eksperyment i zupełnie inny zamysł artystyczny, który świetnie broni się w mediach społecznościowych („Nie czaję ludzi, którzy mówią, że reklama stworzona przy pomocy AI z automatu jest zła. Świetny scenariusz, rewelacyjny humor i nikt nie próbuje udawać, że nie użyto tego narzędzia. Tak to się robi! Kocham reklamy w starym stylu (które Biedronka regularnie realizuje), ale tu jest po prostu zupełnie inny zamysł i to nie czyni tego klipu gorszym!”).