Od kilku dni w mediach społecznościowych krążyły plotki na temat premiery pizzy od Książula w sieci sklepów Żabka. YouTuber wydał już oświadczenie na Instagramie, a następnie opublikował na YouTubie obszerny materiał, w którym potwierdza „przeciek” i ujawnia szczegóły swojego najnowszego projektu.
Podzielone opinie odbiorców
„MUALA Pizza” wywołała dyskusję wśród obserwatorów Książula. W sieci przenikają się ze sobą dwa główne nurty: entuzjazm fanów gratulujących rozwinięcia własnej marki oraz powściągliwość krytyków, którzy formułują kolejne zarzuty w stronę twórcy.
Zobacz również
Przykładowo, pod wpisem YouTubera na portalu Instagrama zawiedzeni użytkownicy piszą: „Rozczarowanie”, „Anulowałem suba i wyrzuciłem 6 koszulek i 3 majtki muala po tym filmie 🤡 gratulacje, oby pieniądze były fajniejsze niż miłość widzów”, „Nie chcę tutaj używać jakichś dramatycznych słów, ale ta współpraca przyniesie Ci kryzys wizerunkowy i zakwestionuje Twoją wiarygodność”, „🍕 Ma kosztować 24.99 , to prawie cena w pizzerii a nie mrozona.. a zawsze powtarzasz o cenie..”.
Nerwowa premiera
Wprowadzenie autorskiej pizzy do sprzedaży nie odbywa się zatem w spokojnej atmosferze. W opublikowanym na YouTube filmie twórca podkreślił, że choć ma świadomość tego, ile osób jest zatrudnionych w sieci sklepów Żabka, to jest mocno wzburzony faktem, że materiały promocyjne oraz wszelkie szczegóły na temat oferty przedostały się do sieci tak szybko. Stało się to m.in. za pośrednictwem nagrań na TikToku, co tylko wzmocniło niekontrolowany sposób rozprzestrzeniania się informacji.
Gdzie są grzyby, tam są zasięgi. Fenomen grzybfluencerów w mediach społecznościowych [RAPORT]
YouTuber w dużej mierze konfrontuje się jednak z kolejno punktowanymi zarzutami. Jednym z nich jest kwestia zachowania wiarygodności w kontekście wcześniejszych deklaracji Książula, który jasno wypowiadał się np. na temat tego, że nie będzie odpłatnie promował lokali gastronomicznych, by nie podważyć obiektywizmu swoich recenzji. Influencer tłumaczył się bowiem już wcześniej ze współpracy z Popeyes w 2023 roku, kiedy przy okazji wejścia sieci do Polski, przygotował płatną rolkę promującą markę. Ujawnił wówczas, że otrzymał za nią od 5 do 15 tys. zł.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Tym razem jednak Książulo stanowczo rozgraniczył udział w reklamie od wypuszczenia własnego artykułu spożywczego we współpracy z siecią sklepów Żabka. Wyjaśnił, że pojawienie się gotowego dania na półkach sklepowych nie stanowi kampanii promocyjnej na jej rzecz. Podkreślił, że pizza jest autorskim projektem, posiada do niego wszelkie prawa majątkowe, a Żabka jest jedynie partnerem dystrybucyjnym. Wybór konkretnego dystrybutora uargumentował z kolei chęcią jak najszybszego osiągnięcia ogromnej skali sprzedaży oraz dostępnością zaplecza technicznego (specjalne piecyki dostępne w placówkach).
Ponad rok prac, ale zagraniczna produkcja
Książulo w filmie podkreślił również, że produkt dopracowywano przez ponad dwanaście miesięcy. W tym czasie zadbano o recepturę ciasta w stylu amerykańskim – w szczególności o odpowiednią grubość, puszystość oraz stopień tłustości, ale również dobór składników. Początkowo pojawią się dwa warianty smakowe: Fat Peppa (z dodatkiem salami) oraz Fat Cheese (wersja serowa z papryczkami jalapeño). Pizza ma kosztować 24,99 zł.
Kontrowersje pojawiły się również w związku z wytwarzaniem przysmaku, ponieważ, jak ujawniono, całe zaplecze produkcyjne wyrobu zlokalizowane jest na Słowacji. YouTuber, odnosząc się do zarzutów, wytłumaczył, że decyzja o przeniesieniu tego procesu za granicę nie była spowodowana poszukiwaniem oszczędności, lecz brakiem możliwości uzyskania pożądanej technologii, jakości oraz powtarzalności w polskich zakładach produkcyjnych.
Sprawdzian dla Książula?
Debiut marki MUALA na półkach Żabki to nie tylko kolejny produkt influencera na sklepowej półce. Tym razem premiera pizzy może okazać się sprawdzianem dla polskiego twórcy, który całą swoją pozycję zbudował na szczerości i surowej ocenie gastronomii.
Zdjęcie główne: screen YouTube