Reklamy kosmetyków zachęcają do kupna produktów, wykorzystując popularne stwierdzenia, np. „przetestowane naukowo” lub mówiąc o wykorzystaniu sekretnych składników. Często jednak te hasła okazują się nieprawdą, a tajemniczy receptury nie do końca korzystne dla potencjalnych konsumentów.
Marka The Ordinary chce pokazać wszystkie „sekrety” laboratoriów kosmetycznych. W tym celu, wraz z agencją Uncommon Creative Studio, opublikowano serię tzw. białych ksiąg, które mają rozwiać wszelkie wątpliwości klientów oraz pokazać kłamstwa, które stosuje branża kosmetyczna. Publikacja zawiera artykuły wraz z wyjaśnieniami naukowców. Potocznie nazwano ją „Wikileaks of Beauty”.
Zobacz również
Kilka zaskakujących faktów, które znalazły się wśród zawartych w projekcie treści:
- parabeny w rzeczywistości nie są niebezpieczne,
- naturalne składniki mogą być toksyczne,
- aluminium w dezodorantach nie jest szkodliwe,
- mineralne i chemiczne filtry przeciwsłoneczne są praktycznie takie same.

Wykradzione Smaki „przechwycone” z innych krajów są już dostępne w McDonald’s Polska

fot. Uncommon Creative Studio
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Stworzone przez The Ordinary archiwum cyfrowe jest bezpłatne i dostępne dla każdego. Informacje na temat składników w kosmetykach znajdziesz tutaj.
PS Marka The Ordinary rezygnuje ze współpracy z celebrytami – stawia na naukę
PS2 The Ordinary sprzeciwia się szaleństwu zakupowemu i pokazuje prawdę o promocjach w Black Friday
Podaj adres e-mail, aby kontynuować czytanie
Zapisz się do naszego newslettera. Obiecujemy nie spamować! :)
Sprawdź skrzynkę e-mail i kliknij link potwierdzający, aby odblokować artykuł.