Lepsza pensja u konkurencji? Najpierw zgoda pracodawcy. UOKiK karze Biedronkę i przewoźników

Lepsza pensja u konkurencji? Najpierw zgoda pracodawcy. UOKiK karze Biedronkę i przewoźników
Kierowca znajduje lepszą ofertę u firmy obsługującej to samo centrum dystrybucyjne Biedronki i chce zmienić pracę. Problem w tym, że bez zgody dotychczasowego pracodawcy przez kilka miesięcy może nie zostać wpuszczony do centrum. Według UOKiK taki system działał przez blisko siedem lat.
O autorze
2 min czytania 2026-09-14

Prezes UOKiK uznał, że Jeronimo Martins Polska oraz współpracujące z siecią firmy transportowe zawarły porozumienie ograniczające konkurencję o pracowników. Przewoźnicy mieli ustalić, że nie będą przejmować od siebie kierowców, a właściciel Biedronki koordynował zasady i kontrolował dostęp do centrów dystrybucyjnych.

Za udział w zmowie urząd nałożył łącznie 571,96 mln zł kar. Zdecydowanie największą – 525,5 mln zł – otrzymała Jeronimo Martins Polska. Sankcje objęły również 29 firm transportowych oraz osiem osób fizycznych.

Chcesz zmienić pracę? Nie tak szybko

Według ustaleń UOKiK kierowca zatrudniony przez jednego z przewoźników nie mógł po prostu przejść do konkurencyjnej firmy działającej przy tym samym centrum dystrybucyjnym.

Potrzebował zgody dotychczasowego pracodawcy. Jeżeli jej nie otrzymał, obejmowała go tzw. karencja. Przez kilka miesięcy nie mógł wykonywać pracy dla nowej firmy na terenie danego centrum Biedronki.

LinkedIn logo
Na LinkedInie obserwuje nas ponad 100 tys. osób. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

Dla nowego pracodawcy zatrudnienie takiej osoby traciło więc sens – kierowca przez określony czas nie mógł wykonywać pracy, do której został zatrudniony. UOKiK ocenia, że mechanizm funkcjonował od czerwca 2017 roku do co najmniej lutego 2024 roku, kiedy urząd przeprowadził przeszukania.

– Pracownicy mają prawo szukać lepszej płacy i warunków pracy. Zmowa, która odbiera pracownikom to prawo, uderza w podstawowe zasady uczciwej konkurencji – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Słuchaj podcastu NowyMarketing

„Kto zapłaci więcej”

W materiałach zebranych przez urząd znalazła się korespondencja między przewoźnikami a przedstawicielami Jeronimo Martins Polska. Pokazuje ona, że jednym z problemów dla firm była możliwość przechodzenia kierowców do konkurencji oferującej wyższe wynagrodzenie.

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się

Jeden z przewoźników informował o „migracji kierowców między przewoźnikami w obrębie jednego centrum dystrybucyjnego”. Inny w 2022 roku prosił o objęcie konkretnego pracownika karencją, argumentując, że swobodne przechodzenie kierowców stworzy „niezdrową konkurencję między przewoźnikami”.

Jeszcze bardziej bezpośrednia była wiadomość z 2021 roku:

„Teraz mamy »wyścig szczurów« wśród kierowców kto zapłaci więcej i przewoźnicy wewnątrz biedronki sami się przelicytowują (…)”.

Według UOKiK brak konkurencji o pracowników mógł ograniczać presję na podwyżki i poprawę warunków zatrudnienia. Praktyka przez lata miała wpływać na sytuację kilku tysięcy kierowców.

Biedronka miała pilnować zasad

Urząd przypisuje Jeronimo Martins Polska rolę organizatora porozumienia. Spółka miała egzekwować ustalenia, pośredniczyć w przekazywaniu informacji pomiędzy przewoźnikami i decydować, którzy kierowcy mogą wjechać na teren centrów dystrybucyjnych.

Według UOKiK korzyść dla właściciela Biedronki była pośrednia. Mniejsza presja na podnoszenie wynagrodzeń kierowców oznaczała również mniejszą presję na wzrost stawek, które przewoźnicy pobierali za swoje usługi.

Urząd podaje również, że wewnętrzne dokumenty Jeronimo Martins Polska wskazywały na możliwość naruszenia prawa przez taką praktykę. Mimo tego system miał działać do czasu przeszukania przeprowadzonego przez UOKiK w lutym 2024 roku.

Ponad 570 mln zł kar

Łączna wysokość sankcji wyniosła 571 960 550 zł. Poza karą dla Jeronimo Martins Polska do najwyższych należą m.in. 6,7 mln zł dla Euro Finannce, 4,6 mln zł dla Trans-GP, 4,2 mln zł dla Mena P.M. oraz 3,75 mln zł dla LKW Poland.

Kary otrzymało także osiem osób bezpośrednio odpowiedzialnych za ustalenia – właścicieli, wspólników i menedżerów firm transportowych. Najwyższa indywidualna sankcja wyniosła 390 tys. zł.

Jeden z uczestników porozumienia skorzystał z programu łagodzenia kar i przekazał UOKiK informacje o funkcjonowaniu zmowy. Jego sankcja została zmniejszona o połowę – do nieco ponad 166 tys. zł.

Decyzję opiniowała także Komisja Europejska, która – jak podaje UOKiK – zgodziła się z argumentacją polskiego urzędu, że w tej sprawie doszło do naruszenia konkurencji.

Oficjalne stanowisko Biura Prasowe sieci Biedronka | Jeronimo Martins Polska S.A.

– Podkreślamy, że stosowanie działań w jakikolwiek sposób ograniczających konkurencję na rynku pracy jest niezgodne z filozofią działania naszej sieci, stosownymi politykami wewnętrznymi oraz decyzjami zarządu, o czym Prezes UOKiK doskonale wie. Zwracamy jednocześnie uwagę, że jesteśmy jednym z 30 przedsiębiorców, których obejmowało to konkretne postępowanie, i jedną z kilku sieci handlowych, wobec których Urząd prowadzi działania wyjaśniające na tym polu. Równocześnie wyrażamy zaniepokojenie działaniami Urzędu, który komunikuje szeroko decyzję bez wcześniejszego jej doręczenia do właściwych podmiotów, uniemożliwiając tym samym rzetelne i dokładne zapoznanie się z jej motywami.

Źródło: UOKiK
Opracowanie: Joachim Stelmach