Krzysztof Gonciarz (webshows.pl): webvideo - nieuświadomiony potencjał marketingowy

Krzysztof Gonciarz (webshows.pl): webvideo - nieuświadomiony potencjał marketingowy

O tym, jak marki mogą wykorzystać wideo do promocji, ile to kosztuje, jak dotrzeć do jak największego grona widzów oraz o przepisie na skuteczny viral opowiada Krzysztof Gonciarz, jeden z najbardziej doświadczonych producentów webvideo w Polsce, autor książki "WebShows: Sekrety Wideo w Internecie".

W jaki sposób wideo w Internecie zmienia rynek reklamy? Czy Twoim zdaniem można powiedzieć, że YouTube zrewolucjonizował już ten rynek?

YouTube i ogólnie webvideo dają kompletnie nowe możliwości zaistnienia w sieci: z jednej strony pozwalają markom na tworzenie własnych, angażujących użytkowników treści, z drugiej pozwalają wciągać w działania reklamowe vlogerów, syndykaty i firmy zajmujące się produkcją wideo, a nad wszystkim tym wisi AdSense i inne systemy serwujące użytkownikom dopasowane do nich pre-rolle. O ile jednak reklama wideo w formie spotów jest obecnie dość droga, o tyle pozostałe dwa kanały pozwalają na bardzo efektywne wykorzystanie środków: w skali świata dużo łatwiej jest postarać się o dobre lokowanie produktu w show Ray’a Williama Johnsona "=3", niż wejść ze swoim logotypem do serialu HBO - a, uwaga, oglądalność tego pierwszego bywa wyższa.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Właśnie oglądalność jest najmocniejszym argumentem na rzecz współczesnego webvideo: w świecie, w którym wszystkie media narzekają na niedostatek czytelników i widzów, popularne kanały YouTube zdobywają setki tysięcy subskrybentów i mają niespotkany nigdzie indziej kontakt ze swoimi odbiorcami - a więc i realny wpływ na ich decyzje zakupowe.

Czy polskie marki powinny zainteresować się tym tematem?

Powinny przede wszystkim dlatego, że masa internautów chce oglądać materiały wideo. Poprzez film można powiedzieć o marce wiele rzeczy, których nie da się przekazać w inny sposób. Pamiętajmy też, że YouTube to nie tylko platforma wideo, ale również medium społecznościowe – warto zaznaczyć na nim swoją obecność, choć zasadniczo jest to trudniejsze niż prowadzenie strony na Facebooku.

Jak więc marki mogą wykorzystać wideo w Internecie do swojej promocji?

Nie należy traktować wideo wyłącznie jako nośnika treści reklamowych. Planując swoją obecność w świecie webvideo – czy to na YouTube, czy na innych platformach – należy dążyć przede wszystkim w stronę tworzenia ciekawych treści, które pomagają w budowaniu naszej marki w Internecie. Nie można sprowadzać wszystkiego do kalkulacji, według której produkujemy film reklamowy za X złotych, generujemy Y wyświetleń i w efekcie osiągamy Z sprzedanych sztuk towaru. Największą zaletą sieciowego wideo jest ogromny potencjał, jeśli chodzi o kreację brandu oraz zwiększenie lojalności odbiorców. Pod wieloma względami skuteczne wideo jest jak skuteczne social media.

Każda firma może i powinna to robić?

Pod wieloma względami małe firmy mają przewagę – mogą podejść do widzów swoich filmów bardzo bezpośrednio: reagować na ich komentarze i oczekiwania, skrócić dystans między nadawcą treści a odbiorcą. Dobrze jest uchylić rąbka tajemnicy na temat swojej działalności, doradzić coś ludziom zainteresowanym naszą branżą – takie rzeczy dużo łatwiej robić w małym zespole, w którym proces decyzyjny nie jest zbyt skomplikowany i możemy sobie pozwolić na spontaniczność.

W polskim Internecie brakuje eksperckich treści wideo, również tych dotyczących niszowych branży. Założę się, że ciekawy vlog na temat wypieku drożdżówek mógłby być całkiem popularny – trzeba tylko planować swoje działania w pełnej świadomości faktu, że będą one publikowane w Internecie.

Trzeba zapomnieć o telewizji i idących za nią skojarzeniami na temat tego, jak powinny wyglądać programy. Internet po prostu rządzi się innymi prawami. Nie jest ważne, a przynajmniej nie na początku, opracowanie profesjonalnej formy takich filmów - w pierwszej kolejności istotne jest, by wideo w skuteczny sposób przekazywało wiedzę autora i "sprzedawało" go jako eksperta z danej dziedziny. Taki efekt jest się w stanie, przy odpowiednim przygotowaniu merytorycznym i charyzmie, osiągnąć nawet z kamerką internetową.

Ile może więc kosztować przygotowanie tego typu nagrania?

Koszt wejścia w webvideo nie jest niski, ale duża jego część opiera się na czynniku ludzkim – sprzęt nie jest drogi, ale szkolenie ludzi zajmuje sporo czasu i jeśli nie siedzi się głęboko w temacie, może być ciężko znaleźć dobre opracowania (m.in. dlatego zdecydowałem się na napisanie książki WebShows: Sekrety Wideo w Internecie). Alternatywą jest wynajęcie firmy produkującej wideo na zlecenie – na rynku jest trochę tego typu podmiotów, ale tylko nielicznych cechuje dobre „czucie” Internetu. Nakręcenie programu profesjonalnym sprzętem naprawdę nic nie znaczy, jeśli nikt go potem nie będzie chciał oglądać – na firmę obsługującą wideo w Internecie należy patrzeć bardziej jak na agencję social media niż na kamerzystów do wynajęcia na wesele. Duża część ich pracy to produktowe „sprzedanie” filmu w Internecie, a nie znajomość warsztatu filmowego.

W Internecie najważniejsza jest treść, potem dopiero idzie forma. Należy jednak pamiętać, że "film w Internecie" powinien być rozpatrywany nie tyle w kategorii pliku wideo, ale przede wszystkim jako treść umieszczona w kontekście sieci: w jego skład wchodzi interakcja z publicznością (komentarze, udostępnienia, ankiety) oraz powiązanie z wizerunkiem twórcy.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij