Kampanię przygotowało niezależne studio CHISEL. Działania obejmują telewizję, outdoor, media społecznościowe i kanały digital.
Na materiałach pojawiają się rodzinne zdjęcia stylizowane na nieporadne sesje fotograficzne. Towarzyszy im hasło „Become a Sperm Donor. No Awkward.”. Adora Fertility chce w ten sposób oswoić temat dawstwa nasienia i dotrzeć do mężczyzn, którzy wcześniej nie brali go pod uwagę.
Zobacz również
Kampania promuje nowy program pozyskiwania lokalnych dawców. Australia mierzy się z ich niedoborem, co może ograniczać dostępność materiału dla osób korzystających z leczenia niepłodności.


Adora umożliwia pacjentom również korzystanie z nasienia sprowadzanego z zagranicy, m.in. ze Stanów Zjednoczonych. Klinika współpracuje z The World Egg and Sperm Bank oraz Seattle Sperm Bank. Wiąże się to jednak z dodatkowymi kosztami i procedurami, dlatego firma chce zwiększyć liczbę dawców w Australii.
– Chcemy przedstawiać dawstwo nasienia jako hojny akt, który może zmienić czyjeś życie, a nie temat, o którym ludzie czują się niezręcznie, rozmawiając – mówi Vanessa Ferguson, CEO Adora Fertility.
Poczta głosowa ma pomagać potrzebującym. Nowa kampania Samaritans w Irlandii
Twórcy kampanii celowo unikają medycznego języka. Humor dotyczy samej niezręczności związanej z rozmową o dawstwie, a nie leczenia niepłodności czy osób korzystających z procedur.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
W Australii dawstwo komórek rozrodczych jest altruistyczne. Dawcy nie mogą otrzymywać wynagrodzenia za nasienie, choć możliwy jest zwrot części poniesionych kosztów. Przepisy dotyczące dostępu do danych dawców różnią się między poszczególnymi stanami.
Adora Fertility prowadzi sześć klinik w Australii. Firma podaje, że dzięki leczeniu prowadzonemu w jej placówkach urodziło się dotąd około 15 tys. dzieci.